Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Jutro pierwszy września

Czyli początek roku szkolnego. Jednak w moim przypadku jest to nowa szkoła.

Załapany na jednym z końcowych miejsc do najlepszej szkoły w mieście, że tak nieskromnie powiem. Zalety? Może nie będę się nudził na lekcjach. Może ułatwię sobie dostęp na studia. Wady? Nie lubię niczego uczyć się na pamięć. A wymagania duże. Ciekawostki? Unifikacja wymaga noszenia jednego typu mundurków. Nigdy mi marynarka nie przeszkadzała i wcale nie czuję się źle z tego powodu. Marzenia? Dobra ekipa, aby się dało wytrzymać trzy najbliższe lata. Bo o miejsce się nie martwię. Budynek jest wolny od tego całego stresu i nerwowości, która atakuje umysł na ulicy. Chociaż dwa razy tam byłem, to od razu spostrzegłem (w tym wypadku bardziej poczułem), że panuje tu spokój oraz poczucie bezpieczeństwa. Bardzo trudno taką atmosferę utrzymać w środku miasta. Ale wiara czyni cuda, mówią.

Jednocześnie pierwszy września to rocznica rozpoczęcia II Wojny Światowej. Najgorszym dla historycznych wydarzeń jest to, że drugie/trzecie polokenie przestaje wyciągać wnioski z niego. Niestety, tak samo również ze mną. Przypomniałem sobie dopiero teraz o tym. I czuję wstyd; żeby nie pamiętać czegoś tak ważnego? W końcu II Wojna Światowa ukształtowała większość zdarzeń następujących po niej.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
31 sierpnia 2005
Tagi:
Reklamy Google
Na górę
Przejdź do komentarzy
Dodaj komentarz