Ręce opadają
... gdy pewna znajoma osoba (relacje okryjmy tajemnicą) daje do zrozumienia, że imprezy składają się głównie z alkoholu.
... gdy pewna znajoma osoba (relacje okryjmy tajemnicą) daje do zrozumienia, że imprezy składają się głównie z alkoholu.
taaaa,to jest porazka, takie myslenie....ale to jest niestety prawda, bo ludzie nie umieja sie bawic bez uzywek:/
01 września 2005, 14:42:54. Permalink.
OK. Nie pije już dłuższy czas, bo lekarz mi zabronił. I tak szczerze to mi bardzo nie brakuje.
O wiele bardziej by mnie ubodło, gdybym nie mógł jeść pizzy.
01 września 2005, 14:47:22. Permalink.
rozbit: Cała ta sztuczność i zamknięcie... Źle mi z tym. Może i nie jestem zbyt otwarty na nowe znajomości, ale nie potrzebuję wspomagaczy.
kabanski: Nie mam nic do alkoholu. Jedynie do ludzi, którzy nie znają umiaru. I do tych, którzy przez używki chcą się wyluzować. Czy nie istnieje coś takiego jak rozmowa?
01 września 2005, 14:50:57. Permalink.
Myślenie takie jest złe - to niewątpliwe.
Alkohol - przydaje się czasem. Oczywiście, jak już wspominaliście, we wszystkim trzeba znać umiar. Ale tak jest w całym życiu, nie tylko jeśli chodzi o używki.
01 września 2005, 15:45:26. Permalink.
wsyzstko jest dla ludzi, ale nie dla ludzi glupich. tyle. ja tez lubie sie i napic z czasu i zapalic cos z zczasu,ale wszystko z glowa...najgorsza jest gownazeria...:/
01 września 2005, 16:40:59. Permalink.