Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Nie można być cały czas poważnym

Było ciepło, tyle pamiętam. Delegacja z kwiatami już ruszała do nauczycielki od chemii, która oznajmiła - "Od razu mówię, że nie mam dziś żadnych imienin". Wybaczcie. To moje słowa i pewnie różnią się od rzeczywistości.

Nazwa dla zespołu - Gramuffin, oraz inna, zaproponowana przez mojego przyjaciela - Gra move on.

Ciekawy obrazek, do którego link dostałem od tej samej osoby.

Elo łan - moja szkoła. ;]

Cytat #1:

<dragonee> wyciągam wtyczkę od słuchawek - wyłącza się lampa
<dragonee> ja rozumiem, że dependencies, ale aż tak?

To wczoraj mnie rozbiło.

Cytat #2:

<dragonee> ach ta złośliwość rzeczy martwych.
<me0f> też sie to panu zdarza ?
<dragonee> nie tylko. Pomyślałby pan, że nawet rzeczy żywe się czasem 
           sprzeciwiają przeciwko mnie?
<me0f> tak ale rzeczy martwe są zazwyczaj bardziej złośliwe niż rzeczy żywe
<dragonee> muszę przyznać panu rację.
<dragonee> czasami zachodzą niepojęte zjawiska z użyciem przedmiotów martwych
<me0f> czasmi przez przedmioty martwe możemy sami zostać matrwi
<dragonee> posuńmy się dalej i wydzielmy z tego zasadę - kto z martwymi 
           wojuje od martwych ginie.

Szkoda, że nie pamiętam. A było więcej. ;)

Apdejt: E, płytkę wywalili. Nie ma co pisać. Wrr.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
26 września 2005
Tagi:
Reklamy Google
Na górę
Przejdź do komentarzy
Dodaj komentarz