Czego uczą w szkołach?
Zainspirowany myślą mojego znajomego (która została uwieczniona przyczepiona do statusu (tak, 'uwieczniona' nie jest tu najlepszym słowem), doszedłem do następujących wniosków.
Wniosek pierwszy: W szkole podstawowej/gimnazjum uczą metod wybierania.
Wniosek drugi: W liceum natomiast uczą metod wybierania metod wybierania.
Więc na studiach x^3? To tylko domysł, bo jeszcze TAM nie byłem.









na studiach 90% rzeczy to nie przydatne bzdury;) to co naprawde istotne i wazne juz powinienes umiec przychodzac na studia lub zaczynajac dany przedmiot;) przynajmniej takie jest podejscie u mnie na informie;)
23 listopada 2005, 19:27:49. Permalink.
Czyżby to mój status ? :> A jakże. BTW ogłaszam konkurs z jakiego filmu pochodzi takowy cytat jaki mam na statusie. Cytat brzmi "A jaką metodą wybierzzemy metodę wybierania ?"
23 listopada 2005, 19:35:33. Permalink.
wiem!WIEM!:D na koncu jezyka mam!:D ale nie pamietam:/
23 listopada 2005, 19:36:15. Permalink.
W takim wypadku powinni wporowadzić możliwość zdawania testów_jakie_tam_są (dobrze mi się wydaje, że się to zwie sesją?) od razu. :D
23 listopada 2005, 19:37:03. Permalink.
no,rzecz w tym ze na sesji jest potrzebne z reguly te 90% ;p
23 listopada 2005, 19:37:44. Permalink.
No bez przesady, wystarczy 60% by zaliczyć ;).
A poważnie - studia to nie ogólniak, w którym uczą rzeczy ogólnych tylko szkoła nastawiona na przygotowanie nas do zawodu. Zdarzają się rzeczy zbędne ;), ale rzadko. Przeważnie wszystko czego się uczysz przyda Ci się w pracy. Znaczy tak ma być w założeniach ;). A jak się studenci uczą to chyba każdy wie ;D.
23 listopada 2005, 20:02:21. Permalink.
Tzn. studenci polibudy się modlą i to oni zdadzą? :D
23 listopada 2005, 20:04:00. Permalink.
wiesz....wlasnie z tego co widze to nei ucza rzeczy ktore sie przydadza w pracy...tzn ucza ale malo;p bo w sumie wiekszosc to jest na programowanie nastawiona...a po informie to i tak wiekszosc osob bedize adminami lub inforamtykami w jakiejs firmie/urzedzie i w sumie jedyne co beda robic to siec na xp i pomoc w wordzie dla pani basi
23 listopada 2005, 20:04:04. Permalink.
dragonee: tak, cos w tym stylu;)
23 listopada 2005, 20:04:27. Permalink.
rozbit: I tak powstał OOo. :P
23 listopada 2005, 20:05:16. Permalink.
hyhyhy, ale co ma do tego open office?;p
23 listopada 2005, 20:06:07. Permalink.
Jakiemuś adminowi z suna znudziło się pomaganie pani Basi i napisał własne. A potem StarOffice się przemianowało na OOo. :D
23 listopada 2005, 20:08:15. Permalink.
ale pani basia dalej ma problemy i dalej trzeba jej pomagac;) taka praca;)
23 listopada 2005, 20:09:30. Permalink.
rozbit: Przeczytaj raport Gartnera na rok 2010. Nie będzie już prawie wogle stanowiska admina w firmach itp. Będzie tylko analityk informatyczny, który oprócz znajomości infromatyki, programowania, oprogramowania, baz danych itd., będzie musiał znać podstawy ekonomii i marketingu. I to, że w Polsce większość ludzi po informatyce pracuje albo w Prokomie, albo jako "pomoc dla pani Basi" ;), to nie znaczy, że tak jest na świecie. Zresztą nawet w Polsce to powinno się zmienić za pare lat.
23 listopada 2005, 21:01:45. Permalink.
no ja mam taka nadzieje! pozatym i tak ja raczej celuje we wlasny biznes niz panie basie;p;p
23 listopada 2005, 21:02:35. Permalink.
Ja jestem akurat na takim kierunku (informatyka i ekonometria), że mi to nawet na ręke jest takie przewidywanie ;).
23 listopada 2005, 21:04:33. Permalink.
heheh no tak, w takim przypadku to jasne;) ja chce rozbudowac firme ojca bardziej i tyle;)
23 listopada 2005, 21:06:08. Permalink.
Najważniejsze to w sumie nie w jakim zawodzie się będzie pracować, tylko mieć realne perspektywy na przyszłość :).
23 listopada 2005, 21:07:18. Permalink.
otoz to;)
23 listopada 2005, 21:08:05. Permalink.
Wydaje mi się, że troche mały offtopic zrobiliśmy u Dragonee na joggu :D. Mam nadzieje, że się na nas nie obrazisz? :D
23 listopada 2005, 21:09:03. Permalink.
przejmujesz sie?;)
23 listopada 2005, 21:09:31. Permalink.
No tak troche, nie lubie innym robić burdelu na podwórku ;)
23 listopada 2005, 21:11:19. Permalink.
lepiej u kogos niz u siebie;D pozatym, niech mlody czyta i sie uczy;)
:DDD
23 listopada 2005, 21:12:24. Permalink.
hehehe, też będzie za pare lat wypisywał takie bzdury :P
23 listopada 2005, 21:15:40. Permalink.
ROTFL:D
23 listopada 2005, 21:16:17. Permalink.
W sumie to jest piękne podsumowanie i odpowiedź na pytanie zadane w temacie tej notki - Czego uczą w szkołach? :D
23 listopada 2005, 21:19:23. Permalink.
odpowiedz prosta: mowic duzo,niekoniecznie na temat i udawac, ze sie duzo wie;)
to tak jak w tym kawale:
Czym sie rozni student od psa?
niczym, i ten i ten robi madre oczy gdy sie do niego mowi
;)
23 listopada 2005, 21:22:02. Permalink.
Czyli jednym słowem - na studiach uczą wybierania metod ściemniania :D.
23 listopada 2005, 21:26:51. Permalink.
ano;D
tzn nie, raczej ucza kombinowania;)
23 listopada 2005, 21:27:24. Permalink.
Widzę, że się wam nudzi. Ale to nie mnie zasyfiacie bazę danych, więc nie do mnie z przeprosinami. :P
W takich momentach cieszę się, że zrobiłem sobie wynalazek w postaci komentarzy widzianych, niewidzianych i nieprzewidzianych.
Mouser: Zniszczyłeś moje marzenia. A ja chciałem być adminem. Oż Ty. :P
Zresztą spotkałem się z różnymi opiniami na temat tego rapornu i mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. :)
Btw, nie wymagam pisania siebie z dużej litery. no i żyjemy w Polsce, tak więc - dragoniego. :P
rozbit: 'młody' - przewróciłem się prawie, jak to przeczytałem. Ale racja. :)
A celowanie zależy od subiektywnej oceny pani Basi przez każdego z nas. :P
23 listopada 2005, 21:49:55. Permalink.
;D spoko spoko;)
i tak wogoel to pani basia jest jedna;) kazda inna to juz nie pani basia;)
23 listopada 2005, 21:56:00. Permalink.
Co do raportu - powiem Ci szczerze, że nawet mój profesor od informy mówił nam takie rzeczy, że będzie taki zawód jak analityk informatyczny i dopiero później pokazał nam ten raport. Ale zawesze będą potrzebni admini, więc się nie przejmuj :).
23 listopada 2005, 21:56:34. Permalink.
Ja pamiętam jedną panią Basię. Była przedszkolanką i kazała wszystko jeść, nawet jak się czegoś nie lubi. Mam uraz do tego imienia ;]
24 listopada 2005, 16:41:43. Permalink.
U mnie wyglądało to tak. Jak już dotarłem na studia, które mi pasowały, były całkiem przydatne w porównaniu z poprzednimi. Z 50% rzeczy miało autentyczną wartość.
Problem z trafieniem na właściwe studia. Około 30% mojej dawnej klasy zmieniło zupełnie kierunek, tak chybili. Prawda jest taka, że w LO człowiek nie bardzo jeszcze wie, z czym to się je.
25 listopada 2005, 00:35:18. Permalink.
u mnie w szkole uczą jak uprawiać seks albo jak to się robi.
23 kwietnia 2007, 20:37:43. Permalink.
mamy co dzienie 5 lekcji i w poniedziałek mamy tak dwa W-F i dwa polaki na którym uczymy się biegać po dworze
23 kwietnia 2007, 20:42:30. Permalink.
a my mamy 2 i co i też dwa W-Fy
23 kwietnia 2007, 20:46:18. Permalink.