Ale się porobiło
Trzykropka zaatakowana została przez sparrowa. Jeśli dobrze rozumiem kontekst, zaczęło się poprzez odrzucenie niektórych prac na logo joggera przez głównego dewelopera tegoż serwisu. Dalej potoczyło się szybko - wpis Trzykropki, aktualnie usunięty lub przeniesiony na jakiś wysoki poziom, poprzez wzgląd na jej wcześniejszą twórczość (gdyż osobiście nie zdążyłem poznać), był w mojej opinii tylko żartem. Ujął to dobrze Patrys.
Czy tylko ja nie widzę nic strasznego w poście Trzykropki? Napisała na czerwono "strajk," co wygląda raczej jak dowcip w stylu tupnięcia nogą, niż jak atak na suwerenność władzy.
Pomijając aspekty moralne można wysnuć dwa wnioski.
Pierwszy: Wydarzyło się zbyt wiele, jak na skalę popełnionych błędów. Dziwię się, że sprawa się tak rozdmuchała, skoro właściwie nie było to nic poważnego.
Drugi: Masa ludzi lubi żerować na czymś takim. Jeśli jest tylko sytuacja, będą robić wszystko, aby zaognić sprawę. W pewnym momencie, czytając komentarze, miałem wrażenie, że ktoś założył partię 'popierających sparrowa'. W końcu powstał bajzel, i chaos przypominający bandę niesfornych urwisów, a nie społeczność joggerową, którą to się tak szczycimy.
Dlaczego nikt nie pomyślał o najprostszym, a zarazem najtrudniejszym rozwiązaniu - pojednaniu i zażegnaniu sporu? Czyż to aż takie trudne? Obie pokrzywdzone strony poczułyby się o niebo lepiej.
Może to głupie, ale całe te nerwy, podburzanie i stres skojarzyły mi się z narkomanami i alkoholikami zażywającymi, by pozbyć się tych negatywnych emocji. Dziwne...









Zgadzam się, że zupełnie niepotrzebny był ten spór. Burza w szklance wody. Jedna strona powiedzmy "zażartowała", druga źle to odebrała i jest jak jest. Wina leży po obu stronach, ale w końcu to dorośli ludzie i do nich chyba należy dojście do konsensusu, jeśli im zależy. A jeśli nie, to i tak nie nasza sprawa. Powiedziano już i tak zbyt wiele, więc ja nie będe jeszcze do tego dodawał. Mam nadzieje tylko, że wszystko się skończy pokojowo ;).
07 grudnia 2005, 23:34:23. Permalink.
...hmmm ...niczego nie przenosiłam na inny poziom, ani nie usuwałam - nie mam takiego zwyczaju :/
08 grudnia 2005, 06:11:24. Permalink.
Oj, widocznie czegoś nie zauważyłem. Mea culpa. ;]
08 grudnia 2005, 18:24:47. Permalink.
...nie szkodzi - manię mam jeno taką, że jak już o mnie, to raczej dokładnie wolę :)
08 grudnia 2005, 18:44:02. Permalink.
Precyzja godna mistrzostwa. ;]
Niestety, widzę, że nawet Google się Tobie sprzeciwiło:
http://coldysith.no-ip.com/~dragonee/img/zly_google.png
Nie ma się jednak co martwić, w wykonaniu tej bezdusznej maszyny to tylko perfidny żart. ;]
08 grudnia 2005, 18:55:56. Permalink.
...uczy się bestia od ludzi skutecznie ;)
08 grudnia 2005, 19:24:22. Permalink.