Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Nieprzyjemne zakończenie

Na początku - wspaniały poranek. Najpierw wigilia klasowa, na której czułem się naprawdę świetnie. Potem jeszcze z kolegami pograliśmy troszkę w Counter-Strike w kafejce internetowej. A wracając do domu, zostałem okradziony i szczęściem prawie nienaruszony w stanie fizycznym. Szkoda, to trochę nadpsuło wizerunek tego niezwykłego dnia.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
22 grudnia 2005
Tagi:
Reklamy Google
Na górę
Przejdź do komentarzy
Dodaj komentarz