Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Bdąg. Reboot. Ekg2 i dźwięki.

Wreszcie wyklepałem sobie serwer i udającego, że mu się udaje, klienta. Serwer działa w bardzo prosty sposób - demonizuje się, akceptuje masowo klientów, czyta z rurki fifo to, co do niej napisano i śle to klientom. Klient reaguje na razie na jedno polecenie i jest bardzo kaleki w swoim działaniu. Ale chyba wreszcie będzie okazja, żeby pouczyć się trochę o buforach kołowych.

Po co mi to? No cóż - nie mam nie miałem dźwięku w ekg2. Po pierwsze - przyznam się, ale nie pamiętam, jaki układ leży na płycie głównej, a system nie chce go wykryć. Po drugie - i tak nie mam zewnętrznego miksera audio, a wejście LineIn karty na workstacji jest zajęte przez wyjście tunera tivi (który, żeby bardziej pomieszać również jest kartą). Zamiast kombinować, co by tu zrobić, poszedłem na łatwiznę i przypomniałem sobie co nieco o gniazdkach i demonach.

A dziś, dwie godziny i jakieś czterdzieści minut temu, nastała nowa epoka. Ktoś wyłączył prąd i poprzednia, pięćdziesięciodniowa zakończyła się w tragiczny sposób. Szkoda.

Patrzę na ten tekst - jakiś strasznie niezrozumiały dla normalnego zjadacza chleba jest. Starzeję się, przestaję być przenośny.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
31 grudnia 2005
Tagi:
Reklamy Google

Brak komentarzy. Może chcesz być pierwszy?

Na górę
Przejdź do komentarzy
Dodaj komentarz