Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Opera

Wydaje się jeszcze szybsza od K-Meleona.

Robiąc aktualny szablon, musiałem skorzystać z niej, aby nie powtórzyć błędów z przeszłości, gdzie niby dobrze zrobiony kod był wadliwie wyświetlany.

Kiedyś już zaglądałem do jednej z wcześniejszych wersji. I nie spodobała mi się - nie wiedziałem, jak się odnaleźć w gąszczu paneli, dlatego po sprawdzeniu wszystkiego, powróciłem do prymitywnie prostego Firefoksa (albo jeszcze Mozilli Suite, już nie pamiętam).

Tym razem zaskoczenie, i to pozytywne. Okazało się, że wita mnie standardowe okienko zawierające chyba jeszcze mniej informacji niż sam Firefox. Oczywiście wszystkie panele można włączyć z powrotem - w domyślnej instalacji są jednak schowane, co wpływa na przejrzystość.

Co otrzymujemy? Klient maila i news, z których prawdę mówiąc jeszcze nie korzystałem, wygodne korzystanie z feedów - nawet wygodniejsze niż w Firefoksie i bez porównania dla xulowego czytnika w K-Meleonie. Notes, do którego można łatwo wklejać tekst. Także tryb Ctrl+Esc, dzięki któremu nikt nie zabierze naszych ulubionych skrótów klawiaturowych.

Przechowywanie sesji, czy powracanie do ostatnio otwartej zakładki (akurat tej funkcjonalności nie posiada Firefox, a K-Meleon tak) znakomicie wpływa na user experience. Mimo, że nieco ciężko się przestawić w drugim przypadku. Tak samo skróty klawiaturowe. W większości przypadków jest podobnie, ale przykładowo Ctrl+T dodaje stronę do zakładek, a nie tworzy nowy panel! Tym zajmuje się Ctrl+N, które to we wspomnianych wcześniej przeglądarkach tworzy nowe okno. Także nieco inna nawigacja - tu dodano Ctrl, tam zamieniono Shift z Altem, a do zamknięcia wszystkich paneli poza aktualnym, należy użyć czterech palców (Shift+Ctrl+Alt+W).

Za to rozwiązanie, gdzie '1' oznacza poprzednią, a '2' następną zakładkę, jest genialne w swojej prostocie.

Do renderowania mam jednak mieszane uczucia. Mimo, że wydaje się nieco szybsze nawet od K-Meleona, czasami ciężko jest zamknąć panel podczas ładowania strony, a kiedy się długo ładuje - ma wiele grafik, czy ktoś Ci zapycha łącze - bywa to dość nieprzyjemne.

Inna sprawa, że na moim laptopie Opera znacznie lepiej nadaje się do oglądania mang. Mogę praktycznie bez zająknięcia załadować cały rozdział (różnie, koło 30-40 stron w średniej rozdzielczości 800x1400) do paneli, a wydajność niewiele się zmniejszy. Dla porównania IrfanView (który nie ma paneli) potrzebuje strasznie dużo czasu, aby przesunąć go w dół za pomocą PageDown, a scrollowanie nie wchodzi w grę.

I defaultowo ładnie wygląda. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Szablon 2.0

Disclaimer: Związek z pewnym ostatnio dość modnym tematem całkowicie zamierzony. Ale nie robiłem rounded corners. ;)

Co poprawiono?

Po pierwsze: strona jednocześnie waliduje się i wyświetla poprawnie w przeglądarkach opartych na silniku Internet Explorera, Gecko, Opery i KHTMLu. W celu zapewnienia kompatybilności IE użyto dwóch hacków (zmiana hasLayout oraz użycie height zamiast min-height). ;)

Po drugie: przepisano commlink, żeby obsługiwał trackbacki, czego efekt można zobaczyć np. w tym wpisie. Został również przeniesiony nieco na bok - mam nadzieję, że nikt nie będzie mi miał tego za złe.

Po trzecie: podpalono feedy rss. Jeśli ktoś czyta rss z tego bloga, proszę o uaktualnienie adresu.

Po czwarte: pobawiłem się z ficzerami, które udostępnia Google Adsense i dodałem wyszukiwarkę oraz przycisk "Ściągnij sobie Firefoksa z Srebrną Kitą Google'a", czy jakoś tak.

A jak wam się podoba?

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

ekg2-20060123 (ekg reaktywacja)

Jeżeli wybrałeś akurat tą paczkę na instalację, tutaj znajdziesz patch, dzięki któremu plugin ncurses w ogóle chce się skompilować. Inna sprawa, że nie musi to działać na wszystkich architekturach. SOA#1. ;)

Na x86 i Ubuntu Hoary'm działa. Na Mandrivie znów coś z perlem nie chce współpracować. Ale perl nie jest mi niezbędny. Poza tym na Mdv przeprowadzałem tylko testowe kompilacje, ekg2 tam nie używam.

Update: Niedziałający perl to tylko wynik mojego niedopatrzenia. Poza tym wersja z CVS kompiluje się poprawnie i zawiera plik ekg/char.h (potrzebny do obsługi Unikodu, nadal w fazie eksperymentalnej), którego to tak brakowało w feralnej paczce.

Update 2: Nie tylko w niej. ekg2-20060124 także wykazuje brak wspomnianego pliku. Wygląda na to, że trzeba będzie zgłosić to na ekg2-devel, jak radzi Zdzichu.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Bash na Windows

Bash na Windows

Bardzo przydatna rzecz, kiedy z przyzwyczajenia wklepując ls dowiadujemy się niespodziewanie, że dany program nie istnieje. Praca z konsolą Windows staje się wtedy o wiele przyjemniejsza.

Co nam potrzebne?

Wymagane.

Dodatki - nie są potrzebne, ale mogą być użyteczne.

Jak poskładać to wszystko razem?

Na początku instalujemy wszystkie wybrane przez nas pakiety z GnuWin32. Niczego nie trzeba zmieniać na tym etapie.

Kolejną rzeczą może być zainstalowanie Dev-Cpp, jeśli go potrzebujemy. Tu też nie ma się co martwić o miejsce instalacji - śmiało wybieramy domyślne.

Po przeczytaniu readme od basha, dowiadujemy się, że należy poczynić kilka kroków. Tak więc kopiujemy bash.exe i bash.dll do katalogu bin pakietu GnuWin32 (domyślnie C:\Program Files\GniWin32\bin). Teraz trzeba wstawić gdzieś .bashrc - dla Windowsów NT i wyższych, powinno się skopiować go do katalogu %UserProfile%, w 9x nie ma to znaczenia. Przydatnym wydaje się stworzenie katalogu C:\tmp, inaczej bash będzie wyrzucać ostrzeżenie podczas uruchamiania.

Na koniec - musimy dodać zmienną HOME (dla WinNT ustawiamy jako %UserProfile%, dla Win9x podajemy miejsce, gdzie leży nasz .bashrc) oraz PATH (dodajemy ścieżkę do katalogu bin instalacji GnuWin32 oraz Dev-Cpp). Dla 9x wpisujemy SET zmienna=ścieżka w autorun.bat (w przypadku PATH dopisujemy odpowiednie ścieżki zakończone średnikiem), w WinNT istnieje narzędzie (Mój Komputer -> Właściwości: System -> Zaawansowane -> Zmienne środowiskowe), przy czym HOME wpisujemy do zmiennych użytkownika.

Miłego użytkowania powłoki bash pod Windows. ;)

1 Sądzę, że tą wersję basha jest najłatwiej zainstalować. Oczywiście można wybrać każdą inną.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Testując trackback

Jogger - serwis, dla którego napisano już kilka hacków, workaroundów i innych ulepszeń, doczekał się kolejnego, tym razem na naprawdę dużą skalę. Oto wkracza Trackback, najprościej mówiąc powiadamianie o czyichś wpisach na temat Twojej notki.

Gratulacje dla Pucka, który stworzył całą tą dziwną machinerię, by poprawić komfort życia zwykłych joggerowiczów.

A teraz potestuję sobie to cudo. ;)

Apdejt: TODO - JS modyfikujący CSS trackbacków. I małe poprawki w szablonie oczywiście.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Zaskakuje.

Ostatnio, zamiast ding.wav (standardowego dźwięku Windows), system uraczył mnie czymś przypominającym sygnał linii telefonicznej.

Lubię noize. Last.fm o tym wie. Węszę spisek. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

MUD

Ostatnio rozważam możliwość zagrania w jakiegoś muda. Ze względu na częste zmienianie systemów i duży czas siedzenia pod OSami spod znaku pingwinka, mud ten musiałby być dostępny poprzez telnet bądź przeglądarkę.

Pomysł numer jeden - Ogame.pl. Popularny wśród moich znajomych - w szkole kumple potrafią słodko szczebiotać o tym godzinami. Z tego, co się dowiedziałem, jest dość rozbudowany i wciągający, ale zabiera masę czasu.

Pomysł numer dwa - Lac.pl. W teorii nieco bardziej lubię RPGi rozgrywające się w baśniowych światach niż gry strategiczne. Dowiedziałem się również, że nie będzie żadnych problemów z kodowaniem, co było chyba jedyną rzeczą potrzebną mi do szczęścia.

Pomysł numer trzy - ...? Chętnie usłyszałbym o innych mudach i doświadczeniach z nimi.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

I Ty możesz zostać BETĄ

Tak - to przyszłość zagląda w Twoją teraźniejszość! Spal statyczne strony na stosie herezji i stań się fanatykiem nowej, rewolucyjnej sieci. Sieci, trafnie określonej cyframi 2.0. Czekamy na Ciebie.

Na poważnie - kiedy zbiorę siły (i odrobinkę mniej chory, niż dziś).

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Programista po przejściach

Zainspirowane rozmową z rozbitem.

#include <stdlib.h>

int main()
{
        exit(1); /* bo zupa była za słona */
}

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

K-Meleon

K-Meleon, oparty na silniku Gecko, jest o wiele lepszą od Firefoksa, przeglądarką dla starszych konfiguracji z systemem Windows na pokładzie. Prosty test wykazał wydajność renderowania zbliżoną do Internet Explorera. Jest to oczywiście wielki plus K-Meleona, nie będącego bezpośrednio zintegrowanego z systemem.

Jak wygląda interfejs? Jest dość prosty, nieco skromniejszy niż Firefox, a funkcjonalnością przypomina mi bardziej starą Mozillę. Jedna rzecz dziwi - domyślna konfiguracja pozostawia nas z niezbyt wygodnym przyciskiem "Szukaj". Mianowicie, zamiast używać tekstu wpisanego w pasek adresu (jak to było w Mozilli) wyświetla okienko dialogowe budzące skojarzenia z JavaScriptowym prompt();. Czyżby to tylko skryptozakładka?

Dodatki typu Run as New Layer i Run as Background Layer oraz powrót do ostatnio aktywnej warstwy (Layer) przy zamknięciu aktywnej są bardzo przyjemne. I, oczywiście widać duży skok w szybkości otwierania.

W konfigurację jeszcze nie zaglądałem.

Dalszą propagandę przeglądarki pozostawiam Dziennikowi Internautów. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Rozmyslając

Ludzie są pełni wad, ale gdyby tacy nie byli, to świat stałby się strasznie nudnym miejscem.

Miasto i kraj, w którym żyję pozostawia wiele do życzenia, ale czy utopia nie przyniosłaby ogromnej fali samobójstw?

Mam więcej niż statystyczny mieszkaniec tej planety - czemu więc miałbym żądać jeszcze?

Posiadam grupę znajomych i przyjaciół - kim więc jestem, gdy mówię, że oni nie starczają?

Poza szczęściem, cierpię. Ale właśnie wtedy czuję, że żyję.

Życie jest piękne. Nie, nie ma to związku z domniemanym zauroczeniem moim, prędzej z dalszymi refleksjami na temat notki o atmosferze panującej w tramwaju. Mimo wszystko, czy wiecie, skąd biorą się te nieprzebrane pokłady optymizmu?

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Z jednolinijkowców baszowych

Prosty skrypt do rozpakowywania zzipowanych plików, których autorzy nie pomyśleli o udogodnieniu, jakim jest wrzucanie plików do jednego katalogu przed spakowaniem. Wymaga, aby nazwy nie posiadały w sobie ,,.''.

Aby kod nie wyjeżdżał poza stronę, został połamany. Ale spokojnie daje się go użyć w jednej linii. Kto powiedział, że tylko Perliści mogą? :)

for x in *.zip;
do
dir=$(echo "$x" | cut -d . -f 1) 
&& mkdir "$dir"
&& unzip -d "$dir" "$x"
&& rm -f "$x";
done

Są jakieś lepsze/prostsze sposoby na wycięcie rozszerzenia bez bawienia się w regexpy?

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Co ukrywa się pomiędzy słowami?

Przyjrzyjcie się tej wiadomości.

A teraz niech ktoś mnie oświeci - czemu w czasie świąt ponad dziesięć osób spytało mnie o sposób usuwania tego brzydala, jakim jest SpySheriff?

Gdzie napisałem, że jestem ekspertem od tego spyware i programu, który poleciłem, bo był na pierwszym miejscu w Google?

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

W tramwaju

Jest tłoczno.

Nie tylko. Wszyscy patrzą przez okna. Cztery równe rządki ludzi, zwrócone twarzami do najbliższej szyby. Wyglądają jak więźniowie pragnący o natychmiastowej ucieczce z miejsca swego pobytu. Udają, że nikogo poza nimi nie ma. Udają, że nie widzą obserwatora.

Dlaczego tak? Czyżby zbyt wielkie skupienie populacji naszego gatunku w jednym miejscu tak destruktywnie działało na nasze odczucia? A może przeświadczenie o własnej indywidualności, może też doskonałości nad pozostałą częścią gatunku? Niechęć do spojrzenia podobnej istocie w twarz?

Pytania. Odpowiedzi jednak brak z mojej strony, jedynie domysły z poprzedniego akapitu.

Co najgorsze? Rówież uczestniczę w tej wspólnocie, wspólnocie braku wspólnoty.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Przypatrując się pewnemu wzorowi

Wydaje mi się, że zacząłem pojmować powiązanie pomiędzy stylem pisania Terry'ego Pratchetta a zawodem, który uprawiał swego czasu.

Nie sposób tego nie odczuć, gdy rozważania o energii i pracy układają się w jeden, dość surrealistyczny wniosek:

Studenci spojrzeli na siebie z przerażeniem. Po raz kolejny się nie udało. Dla pewności będą sprawdzać każdy blok, dopóki któryś z nich nie zrobi tego, do czego został stworzony. Jednak kiedy następny półtonowy kloc został postawiony na krawędzi, również rozgrzał się i ani drgnął.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Chrome.pl traci część transportów

Celem jest zapewnienie stabilności, jak napisano na stronie serwera. A ja się zastanawiam, czy nie wyrzucić swojego transportu gadu-gadu. Zawsze to mniejszy transfer.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

BeOS, pierwsze wrażenia

Jestem pozytwnie zaskoczony tym systemem, mimo jego pewnej zasadniczej wady, o ktorej już niedługo. BeOS R5 to bardzo dobry wybór dla systemu desktopowego. Po kilku chwilach daje się wyczuć, co gdzie się znajduje. Pewien problem sprawia jednak przyzwyczajenie się do przycisku 'Zamknij' po lewej stronie. Nie za duży, nawiasem mówiąc. Pasek tytułowy jest nieco inny niż w Windows i często kończy się jeszcze przed połową okna.

Płytę łatwo się wypala, chociaż w nie do końca naturalny sposób. Dwie ścieżki na płycie składają się z dyskietki bootowalnej i właściwego obrazu iso. Mimo to jest wytłumaczone, jak wypalić płytę pod Linuksem i, o ile dobrze pamiętam MacOS oraz gotowy plik *.cue do nagrania w Nero pod Windows.

Po zabootowaniu mamy możliwości uruchomienia systemu z LiveCD i normalnej instalacji. Po wybraniu tego drugiego następnępne pytanie brzmi, w wolnym przekładzie: "Czy chcesz zagrać w grę podczas instalacji systemu?". Nie wiem jednak, jaka to gra - chciałem się przypatrzeć samemu procesowi.

Następnie wybrać można dysk, na którym się chce instalować. Oczywiście narzędzie do partycjonowania także się tam znajduje. Niestety, część opcji może być nieco myląca dla ludzi korzystających z podobnych windowsowych lub linuksowych aplikacji. Wystarczy jednak się dokładniej zastanowić i już wiadomo, co za co odpowiada. Jedna partycja z BFS (BeFS? Rożni ludzie różnie mówią), jedna nadal na FAT32, i dwie ext2, czy ext3 - nie pamiętam. Takim sposobem pozbyłem się Windows, zostawiając sobie jedyną instancję na laptopie.

Potem przechodzimy do wyboru pakietów. Aż łezka się w oku kręci, gdy widzimy Firefoxa 0.8. ;) Pełna instalacja zajmuje około 700MB, więc nie za wiele. Następuje kopiowanie danych na dysk, a potem tzw. finalizacja instalacji, która zajmuje ze trzy razy tyle czasu.

W końcu, po półgodzinie możemy się pochwalić nowym BeOSem. Zapomniałem przy okazji wspomnieć, ze bootloader nie jest agresywny i pyta się, czy go zapisać w MBR, do czego można wrócić w kazdym momencie po instalacji systemu. Ze względu na lilo odpowiedziałem "Nie".

Pierwsze uruchomienie. Podobieństwa i różnice. Środowisko graficzne nie wymiata wizualnie, ale można odczuć jego szybkość - chodzi o wiele lepiej od Win9x nawet na starych konfiguracjach - nie wspominając już o Linuksie z Xami. Są ikonki, jest pasek, który można ustawić na przykład w górnym rogu ekranu. Są również wirtualne pulpity. I vi. ;)

Nie na darmo system ten określa się mianem multimedialnego. Naciskasz PrintScreen i już masz zrzut ekranu w katalogu domowym (format *.tga). Tapetę zmienia się w przeciagu sekundy. Odtwarzania muzyki nie sposób odczuć. Filmy ładują się w niewiarygodnym tempie - podczas odtwarzania przeciągałem oknem po całym pulpicie; nie wpłynęło to w ogóle na spowolnienie czy na zatrzymanie wyświetlania. Jedynie zaznaczanie miało znaczący wpływ na płynność - ale możliwe, że to jakieś ułatwienie dla łatwej edycji wideo w stylu zaznacz i upuść, tak jak przy obrazach.

Zestaw programów multimedialnych jest dość imponujący - kilka odtwarzaczy muzyki, filmów, przeglądarek graficznych, Blender, programy do TV.

Podczas wyświetlania błędu 404 można poczytać sobie fortunki, tak samo przy uruchamianiu systemu. A skoro jesteśmy już przy 404, to dojdziemy do najważniejszego problemu tego systemu.

Zestarzał się. Palm Inc. nie ma zamiaru ani wypuścić jego kodu, ani maintainować. Odczułem kilka skutków tego faktu. Karta telewizyjna (KWorld na saa7134) nie została wykryta. To nie jest akurat taka duża rzecz, ale przed chwilą pisałem przecież o multimedialności tego systemu. Sieć działa, ale nie do końca - wygląda jakby zza maskarady nie działała poprawnie - dowolna strona www zostaje zamieniona na adres serwera, a telnet na dowolną usługę www poza natem nie chce zwracać danych. Znalazłem już sterowniki do 3c905B na BeBits.com, ale jeszcze ich nie instalowałem. I trzecia rzecz - nowe kodeki wykonują nieprzewidziane rzeczy. Np. w epizodach Bleacha klatki się ze sobą mieszają i obraz miga, a dźwięk trzeszczy.

Jeszcze inna rzecz - programy czasami wyrzucają błędy. O ile same komunikaty kojarzą się z Microsotfowym, macosznym podejściem do sprawy, to wiele błędów można debugować. Z ciekawości zajrzałem i wydaje mi się, że ten debugger daje wiele możliwości.

Przy zamykaniu systemu pojawia się okno wyłączania poszczególnych procesów. Jeśli zaś jakiś będzie się stawiać - obok czeka już przycisk chcący, abyś go nacisnął. ;)

Podsumowując - bardzo przyjemnie zakończyłem sesję z tym systemem. Mimo tego, że oficjalnie nie wspierany, naprawdę godny jest zapoznania i to nie tylko jako eksponat muzealny. Serdeczne "dziękuję" dla Zandramas, która zwróciła moją uwagę na BeOSa.

Jeszcze kilka screenów. Pokazywanie zapełnienia partycji jako dodatek do ikonki. I zarządzanie procesami.

A tak swoją drogą, mamy rok 2006. Nie zauważyłem zmian. :]

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
Wcześniejsze wpisy Na górę Późniejsze wpisy
Reklamy Google