Przypatrując się pewnemu wzorowi
Wydaje mi się, że zacząłem pojmować powiązanie pomiędzy stylem pisania Terry'ego Pratchetta a zawodem, który uprawiał swego czasu.
Nie sposób tego nie odczuć, gdy rozważania o energii i pracy układają się w jeden, dość surrealistyczny wniosek:
Studenci spojrzeli na siebie z przerażeniem. Po raz kolejny się nie udało. Dla pewności będą sprawdzać każdy blok, dopóki któryś z nich nie zrobi tego, do czego został stworzony. Jednak kiedy następny półtonowy kloc został postawiony na krawędzi, również rozgrzał się i ani drgnął.








