Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Kampania przytuleń

Wideo na Youtube.

Przez chwilę czułem się, jakby ktoś pokazał mi alternatywną wersję rzeczywistości. Tą bardziej poprawną. Gdzie normą nie jest oddzielanie się ścianą od innych.

A potem pomyślałem, jak nisko traktujemy siebie nawzajem. My, znudzeni i podenerwowani sobą.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Krótki podręcznik rewolucjonisty

... czyli dlaczego nie warto podniecać się polityką.

Aby odpowiedzieć na to pytanie, podejmiemy się krótkiego wyliczenia podstawowych punktów strategicznych potrzebnych do zmiany sposobu rządzenia; jednym słowem - rewolucji.

  1. Zacznijmy od wierzchołka góry lodowej, czyli tych, których aktualnie oddelegowano do 'oficjalnego' zarządzania państwem; rządu oraz parlamentu. Jest to grupa, którą da się najszybciej i najmniejszym kosztem wykupić. Gdy już znajdą się w naszych rękach, punkt pierwszy zostanie zaliczony.

    W dalszych akapitach okaże się, że ten punkt powinien umieszczony pod koniec naszej listy.

  2. Aktualnie rządzący nie będą chcieli tak szybko przejść w nasze ręce, w końcu są ludzie, z którymi zawarli oni pewne umowy, te umowy uległyby szybko zerwaniu po przejęciu przez nas władzy.

    Unieszkodliwmy tych ludzi. Ponieważ zazwyczaj posiadają oni duże pieniądze, będziemy potrzebowali dość dużych wkładów, by ich zrujnować, a przy okazji przejąć ich majątki.

  3. Oczywiście wszystko to musi odbywać się za kulisami mediów. Za to media mają przedstawić nas w odpowiednim świetle. To światło musi być wystarczające, aby przekonać około 10 milionów ludzi.

  4. Teraz rozpoczynamy szeroko zakrojoną akcję, polegającą na wykluczeniu struktur przestępczych. Niszczymy co ważniejsze i ciekawsze osoby, skłócając ze sobą poszczególne grupy. Ich dezogranizacja działa na naszą korzyść.

    Aby nie zaczęli masowo emigrować, likwidację kluczowych person przeprowadzamy w ciągu maksymalnie trzech dni.

  5. Pamiętajmy, aby oczyścić i przekonać do siebie wojsko - żadna z legalnych organizacji nie pomoże nam bardziej w naszym planie przejmowania państwa.

  6. Możemy wskazać masom wspólnego wroga (wszak ludzie bez nich nie mogą przeżyć), stosując przykładowo chwyt psychologiczny, który został wykorzystany jedenastego września 2001r. w US of A.

  7. Infiltracja organizacji rządowych i pozarządowych jest chyba oczywista w tym wypadku.

  8. Zmiana treści konstytucji także by się przydała.

I tak dalej, i tak dalej. Jeśli ktoś myśli, że następna partia wylosowana w wyniku wyborów (bo przecież nie wybrana), zmieni cokolwiek w aktualnym ustroju, to się grubo myli. Nie ma znaczenia więc, po której stronie barykady ona jest, jaki ma program i co zrobiła. Bo nie reprezentuje mnie.

PS. Jeśli ktoś ma tyle pieniędzy i ludzi proszony jest o kontakt. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Koszulka

Koszulka
Takie logo ma okazjonalna koszulka 1LO w Łodzi.

Koszulka wielce okazjonalna, bo sprzedana z okazji stulecia mojego liceum.

A inną sprawą jest jutrzejszy występ w Filharmonii Łódzkiej przed zgromadzeniem absolwentów szkoły, do którego zaczęliśmy przygotowania jeszcze przed wakacjami.

Musi wypaść dobrze.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Tagan TG330-U01

Od jakiegoś czasu sprawdza się dobrze w moim komputerze. Wreszcie zebrałem swoje siły by dokonać wielkiego czynu recenzji tego zacnego sprzętu.

W tym momencie powinienem nieco rozreklamować mojego kontrahenta z Allegro - firmę Ejama, której pracownicy zachowują się bardzo przyzwoicie, porównawszy z poziomem typowego Allegrowicza. Z czystym sumieniem mogę polecić tą firmę wszystkim, chcącym kupić akcesoria komputerowe.

Wracając do głównego wątku - już podaję przyczynę, dlaczego zdecydowałem się na wymianę zasilacza. Otóż w starym zatarł się wiatrak. Zatarł się i nie było żadnego problemu, aby go wymienić. Problem pojawił się, kiedy zacząłem czytać ranking uszkodzonych zasilaczy na elektrodzie.

Okazało się, że zasilacz mój jest na liście niebezpiecznych, które przy uszkodzeniu potrafią podać 40V na wyjściu pięciowoltowym. Chociaż model ten wytrzymał bez problemu pięć lat, a zatarcie wiatraka było właściwie niczym, zacząłem rozglądać się za innym modelem. Nie mam zamiaru ryzykować utratę mojego drogocennego sprzętu. W końcu lilium wytrzymała już ze mną tak wiele czasu - niedługo będzie jedna trzecia życia.

Wybór był pomiędzy dwoma typami modeli - firmą Chieftec i Tagan. O wyborze tego drugiego prawdopodobnie zadecydowała porównywalna cena na Allegro, nieco większa moc, dwa wentylatory i... walor estetyczny. No cóż, całość faktycznie wyglądała na zdjęciach bardzo ładnie.

Po przeprowadzeniu aukcji i przysłaniu paczki wartej około dwieście złotych, postanowiłem uwiecznić zawartość pudełka za pomocą mojej kamerki internetowej.

Pudełko
Zasilacz
Kable
Śrubki
Pozostałe zdjęcia.

Zasilacz okazał się znacznie cięższy, niż jego poprzednik. Zawdzięcza to kondensatorom elektrolitycznym, zamontowanym na wyjściach dla stabilizacji napięcia podczas nagłych zmian obciążenia układu. Kondensatory są niemałe, z tego, co mgliście pamiętam z instrukcji, te zamontowane na wyjściach 5V i 12V mają po 16000µF bądź 20000µF, pozostałe - proporcjonalnie mniej, w zależności od mocy poszczególnej linii.

Urządzenie prawie wpasowało się w obudowę - radiator jest nieco wypukły i skręcone odstaje na dwa, trzy milimetry od tylnej ściany.

Dość wygodne są kable spięte paskami zaciskowymi i rzepami - nie ruszają się, a i chłodzenie w tym przypadku jest nieco większe. Na nieużywane końcówki można nasadzić plastikowe zaślepki - poza czteropinowym rozszerzeniem dwudziestopinowego moleksa do płyty głównej; nie jest u mnie potrzebne, a żadnej zaślepki dla niego nie znalazłem. Masy także nie skręcałem z obudową, nie uznałem tego za konieczność.

2xSATA; 6xATAMolex; 1x20(24)pin Molex (płyta główna); 2x(Mini?)ATAMolex (stacja dyskietek) zadowolą każdego, kto ma kilkuletni już sprzęt. Warto wspomnieć także o aktywnym PFC, zwiększającym wydajność zasilacza.

Twórcy chwalą się niskim poziomem hałasu - 20dB do ok 60% pobieranej mocy, a potem liniowo rosnące do 28dB. Nigdy nie byłem poza tą granicą, a wiatraki, jeśli zmieniają swą prędkość, to różnica ta jest niesłyszalna.

Na początku przetwornica piszczała na częstotliwości ok. 17kHz, po tygodniu przestała. Podobnie z temperaturą. Przez pierwsze kilka dni obudowa zasilacza była gorąca, teraz jest tylko o kilka stopni cieplejsza od otoczenia. Możliwe, że miało to także coś wspólnego z sierpniowymi upałami.

Jestem zadowolony. Wiem, że nie wydałem pieniędzy na marne.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Vena festival - Pilichowski Band

Brawa dla tych panów (i jednej pani), którzy dali popis wirtuozerii instrumentalnej na wszystkim, co przynieśli. Brawa dla nich, za brak nudy i sztampowości chociaż przez chwilę. Brawa w końcu za niezwykle ciekawe wersje znanych motywów jazzowych. I najprawdopodobniej - największe brawa za pokazywanie się tak świeżo i młodo już po raz n-setny.

Z okazji festiwalu Vena miałem okazję ich posłuchać na żywo, co teraz wielce sobie chwalę. Dzięki organizatorom, nie dość, że mogłem ich posłuchać na żywo, to jeszcze za darmo. I wiem, że następnym razem też przyjdę, nawet, jeśli koszty będą względnie wysokie. Ta grupa jest tego warta.

A jak to wyglądało? Niezwykle prosto - wstęp, czyli przygrywka, aby słuchający zapoznał się z motywem. Następnie, gdy już zna go na tyle, że mógłby go rozpoznać, rozpoczyna się to, co tygryski lubią najbardziej - kilkuminutowe solo jednego z członków grupy. Potem oklaski, pół minuty głównego motywu, aby nieco zharmonizować zespół i kolejna osoba rozpoczyna swoją partię. I tak, około dziesięć utworów zajęło prawie dwie godziny.

Moja reakcja była przewidywalna - oczy jak złotówki, banan na gębie i bujanie się w takt.

Przelicznik piwny (tyle trzeba wypić, aby znieść tą muzykę) - wielkie zero; nul; nic.

Z całego serca polecam wszystkim, bo dawno nie słyszałem takiego zacnego występu na żywo.

Proponuję także zapoznanie się z planem imprezy; dzisiejszy koncert nie był ostatnim.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Jedna z nierozwiązanych zagadek XX wieku rozwiązana

Dlaczego trufla śliwkowa nie ma smaku śliwki, a jakiś inny, dziwny?
Wystarczy rozłupać pestkę śliwki i rozgryźć orzeszek. Prawda, że podobne?
Powinna zostać nazwana truflą pseudośliwkową, ale co mi tam...
Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Tam dobrze, gdzie szumi

Długochwilowy zanik prądu potrafi uświadomić, że bez niego ludzkie życie byłoby o wiele spokojniejsze i powolniejsze. Daje także do zrozumienia, że zgodnie z prawem Murphy'ego komputer jest stworzony do upraszczania pracy, której bez niego byśmy nie mieli. Taki zanik jest przydatny raz na jakiś czas aby nie zatracić się w tym pośpiechu przez elektrony generowanym.

Powróciwszy już o kilka wieków wstecz, zapaliwszy świeczkę w domu i znalazłszy sposób na bezproblemowe odprowadzanie płynnej wody z ziębospiżarki, można dojść do wniosku, że bez tegoż prądu odnawiają się kontakty z najbliższymi, dla których jesteśmy zabiegani w tzw. świecie codziennym. Nagle możemy nadrobić zaległości w lekturze, zrobić coś, co już dawno powinniśmy zrobić, odwiedzić kogoś, przejść się, pomyśleć...

Tak, w takich momentach można dojść do zadziwiających wniosków, wystarczy tylko zatrzymać się na chwilę i pomyśleć. Zwyczaj, jak to zwyczaje, niepraktykowany zbyt często, za to gdy już się pojawi, często zmienia coś w światopoglądzie. Tego niepospolitego rodzaju myślenia życzę wszystkim.

A na koniec, nawiązując do tytułu - szum drzew tudzież innych roślin jest bardzo kojący, a na dodatek potrafi do tegoż omawianego wyżej myślenia sprowokować. Najlepszy jest wieczorem, zaraz po deszczu, kiedy mokro, a wszystkie żyjątka wydają najwięcej dźwięków. Wtedy można się poczuć, jak w jakim bajkowym świecie. Ciekawa alternatywa dla nieustannych narzekaczy na świat cały.

I nie trzeba wysadzać elektrowni, by zatrzymać go na chwilę. Wystarczy przecież samemu zatrzymać się na chwilę...

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Koncert Kanału Audytywnego w PR3

Gdzie?
Polskie Radio; Trójka
Kiedy?
Dziś, godzina 20:00
Dlaczego?
Kanał Audytywny jest jednym z najlepszych polskich progresywnych zespołów hip-hopowych, operujących na granicy jazzu oraz ambientu okraszonego żywymi instrumentami. Warto.
Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
Wcześniejsze wpisy Na górę Późniejsze wpisy
Reklamy Google