Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

jest.in

Wprowadzenie

jest.in to minimalistyczny zamiennik księgi gości. Między tymi dwoma tworami istnieje jednak jedna duża rozbieżność - jest.in skierowany został do osób, gdzie typowa księga gości zazwyczaj odnosi się do danej strony. Ten antropocentryzm to taki malutki zalążek Web 2.0 w serwisie. Dlaczego malutki, o tym dalej.

Co otrzymujemy? Personalną stronę (przykładowo: mój profil), gdzie oglądający mogą w kilku zdaniach wyrazić opinię o Tobie. Prościutkie, chyba nie sposób się pogubić. :)

Zapraszam do wyrażenia opinii o mnie - bardzo ciekawi mnie wynik takiego eksperymentu. Prośbę tą kieruję szczególnie do osób czytających tego bloga, dzięki temu zyskam ogólne pojęcie, jakiego siebie tutaj kreuję. To taka mała reklama, a teraz wracam do tematu.

Plusy

  • Kilkusekundowa rejestracja - czegoś tak prostego dawno nie widziałem, wystarczy tylko podać nazwę użytkownika. I nic więcej. Żadnych haseł, żadnego uwierzytelniania mailem, żadnego logowania. Jedynym zasobem do zapamiętania staje się URL Twojej strony.
  • Niebrzydki design. Uważam, że pomarańczka nie wygląda źle, chociaż nijak mi się nie kojarzy z działalnością. Ale kolejny ludzik plus gradienty byłby już monotonny.
  • Mniej więcej przyzwoity kod. Mimo iż występuje grupa błędów w HTML (a do CSS nie zaglądałem), to strona nie jest napisana przy użyciu tabelek, a puste divy daje się przeżyć. W dodatku nagłówki są używanie w poprawnej kolejności, a ich treść za pomocą CSS podmienia się na obrazek. Cieszy mnie też użycie HTML 4.01 Strict DOCTYPE - wreszcie ktoś nie przystosowuje się na siłę do XHTML.
  • Wodotryski - rejestracja nowego konta oskryptowana jest AJAXem i chociaż te skrypty na oko nie wyglądały zbyt dobrze (zastosowany innerHTML, który nie jest standardem), to przynajmniej działa w Operze - wnioskuję, że w Firefoksie i IE także.
  • Dostępność - stronę da się przeglądać w przeglądarce tekstowej i gdyby nie pomyłka w zapisywaniu jednego z nagłówka, byłaby równie dostępna, co w graficznych. Nie stwierdzono dużych zmian w wyglądzie przy IE6/Fx/O. Chętnie dołączę do tego raport z IE7 - jeśli tylko znajdzie się osoba, która poświęci chwilkę na uruchomienie tej przeglądarki, ocenę wyglądu i skrobnięcie komentarza. :)

Minusy

  • Brak logowania - z każdą rzeczą trzeba biegać do Grupy Trzymającej Władzę, a jeśli znajdzie się ktoś upierdliwy, to nie będziemy w stanie zapanować nad sytuacją i strona pójdzie gdzieś.
  • Zbyt proste - brakuje tu jakichś oryginalnych funkcjonalności, dzięki którym to niektóre z serwisów 2.0 mają teraz wysoką popularność.
  • Niedokończone. Przy wyłączonym JavaScripcie podczas dodawania konta jesteśmy przekierowywani na stronę, która jest 'pseudotekstem' - czyli treścią HTML bez jakichkolwiek niezbędnych deklaracji. Podobnie jest przy formularzu kontaktu z Grupą Trzymającą Władzę.
  • Błędy w kodzie wytykane przez walidator wypadałoby poprawić.
  •   - niełamliwe spacje już dawno wyszły z użycia.
  • Wolałbym textarea zamiast jednolinijkowego inputa przy wpisywaniu opinii - czyżby nikt nie miał tutaj do powiedzenia więcej niż dwa zdania? Ludzie inteligentni nie istnieją? :)
  • Nie sprawdzałem strony pod względem ataków poprzez odpowiednio spreparowane dane wejściowe, więc nie mam pojęcia, jak z bezpieczeństwem. Oczywiście, trzeba obawiać się najgorszego.

Podsumowując: produkt niedopracowany, ale jakby się uprzeć, to wszystkie z wyżej wymienionych można poprawić/wyeliminować w ciągu jednego dnia pracy.

Czy warto? Chociaż produkt nieco zalatuje nastolatkami, to zawsze jest to jakaś metoda zdobycia informacji o sobie. I co ważne - metoda darmowa.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
23 listopada 2006
Tagi:
Reklamy Google
Na górę
Przejdź do komentarzy