Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Earth Universe

Na Earth Universe natrafiłem przypadkiem, buszując po MediaMarkcie. Ze względu na znajomość serii Earth 21xx, obejrzałem dokładniej produkt. Nie wiedziałem, czego oczekiwać, sama nazwa nie kojarzyła mi się z żadną z poszczególnych gier...

Okazało się, że w pudełku znajduje się cała seria, począwszy od Earth 2140 z dodatkiem Mission Pack, poprzez Earth 2150, z dwoma oddzielnymi dodatkami (The Moon Project oraz Lost Souls), po Earth 2160.

W porównaniu z zachodnim wydaniem, zawierającym jeszcze SDK dla Earth 2150 i 2160, koszulkę, długopis, organizer i obszerną dokumentację, nadal wypada to ubogo. Jednak cena pięćdziesięciu złotych za trzy gry i jakieś sześć, czy siedem kampanii jest kusząco niska w porównaniu do cen, którymi nas przyzwyczajają producenci gier zza granicy. Pewnym plusem jest fakt, że umieszczono jako dodatek Emergency 3 - Mission: Life, co nie zmienia faktu, że wolałbym jednak dostać np. organizer z logo Eartha. :)

Podsumowując - obowiązek dla fanów serii (o ile wcześniej nie kupili poszczególnych gier) oraz pozycja warta zauważenia dla wszystkich, którzy lubią pograć w gry strategiczne.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

MUD

Ostatnio rozważam możliwość zagrania w jakiegoś muda. Ze względu na częste zmienianie systemów i duży czas siedzenia pod OSami spod znaku pingwinka, mud ten musiałby być dostępny poprzez telnet bądź przeglądarkę.

Pomysł numer jeden - Ogame.pl. Popularny wśród moich znajomych - w szkole kumple potrafią słodko szczebiotać o tym godzinami. Z tego, co się dowiedziałem, jest dość rozbudowany i wciągający, ale zabiera masę czasu.

Pomysł numer dwa - Lac.pl. W teorii nieco bardziej lubię RPGi rozgrywające się w baśniowych światach niż gry strategiczne. Dowiedziałem się również, że nie będzie żadnych problemów z kodowaniem, co było chyba jedyną rzeczą potrzebną mi do szczęścia.

Pomysł numer trzy - ...? Chętnie usłyszałbym o innych mudach i doświadczeniach z nimi.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Pozostając w klimacie postapokaliptycznym

Po przeczytaniu całej Kantyczki dla Leibowitza (o której to pisałem w poprzedniej notce i której zakończenie było dość zaskakujące oraz ciekawsze niż dwie pierwsze części) postanowiłem zagrać w Fallouta. Prawdę mówiąc, to lubię bardzo RPG, mimo to nie grałem nigdy w tego klasyka gatunku. Ale teraz mam szansę to nadrobić.

Przeczytałem wymaganą sprzętową konfigurację. P90/32MB przy moim notebooku P200/64MB powinien spokojnie śmigać. Nie byłem (i nadal nie jestem) pewny karty graficznej. W sumie to nawet nie wiem, jaka leży w środku, a google nie chce mi się już odpalać.

Świadomy ewentualnośći braku możności uruchomienia gry, przystąpiłem do przygotowywania instalacji. Tak więc uruchomiłem lilium (mój pierwszy komputer), k3b na mdv i zrobiłem szybko obraz płyty, który po http przetransportowałem na hime, czyli notebooka. Niestety, nie mam żadnego napędu cd w nim i musiałem stosować te wszystkie wybiegi. Mimo, że to lan, średnia prędkość pobierania oscylowała w granicach 300kB/s, co daje cały obraz w 3*600s, czyli ok. pół godziny. Następnie za pomocą Daemon Tools, darmowych do użytku domowego, zamontowałem obraz i przeprowadziłem wiadomą czynność.

A teraz czeka mnie zgłębianie się w świat gry.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Polak potrafi

Czyli Earth 2160 za 30 złotych. Podziękujmy rodakom, że stworzyli świetną grę, a rozdają ją za półdarmo.

Teraz tylko czekać na sprzęt, który obsłuży taką (1,5Ghz/512MB/GeForce4Ti) grę.

Z innych wiadomości o grach, to druga długo oczekiwana przeze mnie gra niedługo nadchodzi. Mowa o The Elder Scrolls IV: Oblivion. Ale tu jeszcze gorzej: sam trailer mi skakał (bo HDXviD). ;) Wygląda bosko.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
Na górę
Reklamy Google