Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Morderca miniaturek

Miniaturkę możemy spotkać prawie wszędzie, gdyż dość dobrze nadaje się do prezentowania materiałów graficznych w sieci. Jej podstawową zaletą jest szybkość ładowania, to nie ulega wątpliwości. Dodatkowo, dzięki swym niewielkim rozmiarom użytkownik jest w stanie objąć wzrokiem dość pokaźną grupę miniaturek.

Jestem pewien także tego, że nieraz udało Ci się zaobserwować największy mankament miniaturek - czasami w żaden sposób nie można odcyfrować, co się dzieje na obrazku. Nadal nie wiesz, czy warto go obejrzeć... W takim razie po co miniaturka - równie dobrze mógłby ją zastąpić tekstowy odnośnik, prawda?

Skoro już uświadomiliśmy sobie problem, wyznaczmy teraz cel, do którego będziemy dążyć.

Potrzebujemy obiektu zastępującego miniaturkę, który będzie wyróżniał daną grafikę i starał się zachęcić do obejrzenia oryginału, przy jednoczesnym zachowaniu czytelności. Jeśli wziąć pod uwagę całość obrazka - jest to niemożliwe, ale kto powiedział, że trzeba nam całości? Nie lepiej wyciąć interesujący fragment?

Kadrowanie wyjściem ultymatywnym?

W przeciwieństwie do tworzenia miniaturek, kadrowanie daje zazwyczaj niezmiernie lepsze efekty wizualne. Z drugiej strony, póki nie nauczymy naszych komputerów rozpoznawania piękna, to będziemy sami musieli włożyć odrobinę naszej pracy (oraz inwencji) w wycinanki.

Pamiętaj, że ukazanie części grafiki wzbudza w oglądających ciekawość, dzięki czemu nie będą się nudzić na Twojej stronie i wysoce prawdopodobne, że jeszcze kiedyś wrócą. Istnieje pewna szansa, że dobrze uchwycony fragment będzie nie tylko intrygujący dla innych, ale stanie się nawet źródłem inspiracji dla innych.

Z powyższego akapitu płynie dość ważne pytanie - co wybrać? Z poczynionych przeze mnie doświadczeń wynikły dwa sposoby. Możemy wybrać łatwo zapadający w pamięć szczegół. Ważne przy tym, aby był reprezentatywny tylko dla jednego obrazka. Jeśli naprawdę utkwi w czyjejś pamięci, to właśnie odnieśliśmy sukces.

Inną metodą jest wybieranie najbardziej reprezentatywnej części obrazka. Problem w tym, że owszem, siła przebicia samego kadru będzie większa niż w poprzednim wypadku, jednak z drugiej strony, zabraknie nam niespodzianek w oryginale. Po pewnym czasie oglądający będzie mógł się przyzwyczaić do tego i przestanie zaglądać do oryginałów.

Może się okazać, że pewne fragmenty są zbyt duże, aby je skadrować. Wtedy należy się zastanowić, czy można bezpieczenie uciąć część tego fragmentu, czy też da się go zeskalować do pożądanych rozmiarów.

Narzędzia i wykonanie

Do tej pracy doskonale nadaje się zarówno GIMP, jak i Photoshop. Okazuje się, że moje sugestie to kombinowanie jak koń pod górę. Czujni czytelnicy (dzięki!) wskazali programy IrfanView, Picasę i JPEGCrops jako znacznie szybsze rozwiązanie przy większej ilości zdjęć. Nie testowałem żadnego z tych trzech programów, ale, jak widać, wybór jest znacznie większy.

Nie staraj się jakoś niezwykle precyzyjnie podchodzić do samego wyboru kadru - ja zazwyczaj przez chwilę zastanawiam się, jaki obiekt na obrazku rzuca się w oczy, następnie kilkakrotnie zaznaczam obszar 100x100px dookoła niego i wybieram opcję przycięcia obrazu, który zapisuję następnie jako JPEG z jakością 85 (domyślną). Dzięki temu moje wycinanki mają średnie rozmiary rzędu 3KB. Nawet przyjmując połączenie telefoniczne, dziesięć miniaturek ładuje się w jakieś 5-7s, co nie jest złym wynikiem.

Dość ważnym elementem jest wybranie stałego rozmiaru naszego kadru - dzięki temu wszystkie obrazki będą ładnie poukładane w rzędach i kolumnach na naszej stronie, niezależnie od tego, w jaki sposób zapiszemy je w kodzie HTML.

W razie, gdy obiekt, który chcesz zaznaczyć nie mieści się w domyślnych rozmiarach, można zeskalować obraz do 50% (co nadal daje w miarę dobre efekty wizualne), a następnie wykadrować i obciąć niepotrzebne części.

HTML

Gdy już zrobisz swoje miniatury i udostępnisz sieci, możesz wstawić je do swojego dokumentu. Jak? Rozwiązań jest naprawdę wiele. Można skorzystać z najprostszego kontenera <div />, lub bardziej skomplikowanej listy nieuporządkowanej.

Na tym blogu używam jeszcze innego rozwiązania. Korzystam z listy definicji <dl />, gdzie każdy <dt /> odpowiada danemu obrazkowi, a pod taką grupą wstawiam wspólny <dd />, czyli opis powyższych obiektów. Wygląda to tak:

<dl>
	<dt><img ... /></dt>
	<dt><img ... /></dt>
	[...]
	<dd>Obrazki przedstawiają x, y oraz z.</dd>
</dl>

W połączeniu z lekką stylizacją w CSS, może to wyglądać tak, jak na moim blogu.

Czy w takim razie odrobinka pracy popłaca? Odpowiedź pozostawiam Tobie.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

O znacznikach html dla trzykropczastych, trzecie

Poprzednie części artykułu: pierwsza i druga.

Spis treści

  1. Data i czas w HTML
  2. Dopisałem! Usunąłem! Aktualizacja! Nowe! O ins i del
  3. Indeks górny i dolny - sup, sub
  4. Słonie na prawo, myszy na lewo, czyli big i small
  5. Stronę wykonał... address

Data i czas w HTML

Format daty stosowany w HTML:
YYYY[-MM[-DD[Thh:mm[:ss[.s]]TZD]]]
YYYY
Rok, koniecznie zapisany czterocyfrowo.
MM
Miesiąc, dwie cyfry (01 do 12).
DD
Dzień, dwie cyfry (01 do 31).
hh
Godzina, dwie cyfry (00 do 23).
mm
Minuty, dwie cyfry (00 do 59).
ss
Sekundy, dwie cyfry (00 do 59).
s
Jedno- lub dwucyfrowy zapis części dziesiętnych lub setnych sekundy.
TZD
Strefa czasowa (-12:00 do +12:00, lub Z, dla określenia czasu UTC).

Już tłumaczę. Sądzę, że najmniej zrozumiałą rzeczą okażą się nawiasy kwadratowe. Dane wyrażenie znajdujące się wewnątrz nawiasów kwadratowych nie jest konieczne. Jednak, często się okazuje, że nie można pominąć wyrażenia A, jeśli chcemy zapisać wyrażenie B. W tym przypadku pomocne okazuje się zagnieżdżanie w sobie poszczególnych nawiasów: [A [B]]. Czyta się to tak: Nikt nie każe nam podawać A i B, ale jeśli chcemy zapisać B, to musimy zapisać A. Powyższy przykład jest tylko bardziej rozbudowanym.

Literki T pomiędzy datą, a godziną, nie zmieniamy. Służy ona tylko do ich rozdzielania.

Poprawne daty:
0895
1721-12
1856-02-25
1900-01-01T22:04Z
2000-04-23T12:05:16+02:00
3000-03-02T15:12:12.22+01:00

Nie zudziłem? To wracajmy do nauki o znacznikach.

Dopisałem! Usunąłem! Aktualizacja! Nowe! O ins i del

Znacznik ins służy do zaznaczania, że dana treść została wstawiona. del oznacza treść za niebyłą. Przeznaczenie pierwszego nie budzi wątpliwości. Jednak czemu zamiast usuwać treść, otaczamy ją znacznikiem? Wystarczy wyobrazić sobie następujący przykład.

Blogger opisał pewne rozwiązanie problemu. Było ono nieładne - zastosował kilka obejść, których nie trzeba było robić, gdyby skorzystać z pewnego sprytnego narzędzia, co wskazał mu jeden z komentujących. Potem wywiązała się dyskusja na temat idealnego wyjścia. Wreszcie wszyscy osiągnęli rozsądny konsensus i blogger postanowił poprawić swój wpis, aby opisać w nim to nowe, lepsze rozwiązanie. Gdyby usunął teraz swój wcześniejszy sposób, ciężko byłoby zrozumieć sens tej dyskusji. Dlatego nasz blogger świadomie wstawił przestarzały tekst w znaczniki del, a nowe rozwiązanie zawarł wewnątrz ins.

Co jeszcze wypada nam wiedzieć na wypadek, gdybyśmy stanęli w sytuacji naszego bloggera? Oba znaczniki mają dwa przydatne atrybuty. Pierwszy to cite, które podobnie jak w cytatach wskazuje na URL, do którego się odwołujemy, np. na komentarz osoby, która podała idealne rozwiązanie. Drugim jest datetime, oznaczający czas wprowadzenia zmiany. Sposób zapisu czasu znajduje się powyżej.

Podobnie, jak w przypadku cytatów, i tu można zapisać odnośnik do źródła wewnątrz znacznika cite. Bardzo często spotykam się z umieszczaniem go wewnątrz znacznika ins, czy też del, czyli odwrotnie, jak podczas cytowania. Jest w tym pewna logika, jednak mimo to, pozostanę przy poprzednim sposobie. Dlaczego? W przyszłości do przezentacji źródła będzie wykorzystywana treść generowana przez style CSS bezpośrednio z atrybutu cite. Już teraz można zauważyć przykłady, choć nierozpowszechnione. Najczęściej taką generowaną treść umieszcza się zaraz za znacznikiem.

Zastrzegam, że to jest tylko mój wybór i niekoniecznie trzeba się z nim zgadzać. Ba, mogę się przychylić nawet do jakiegoś konkretnego argumentu przeciw.

Jeszcze jedna, ważna uwaga. ins i del mogą być elementami liniowymi i blokowymi, zależnie od ich położenia. Oczywiście - będąc elementami liniowymi, nie wolno im przechowywać elementów blokowych. Tak więc nie jest dozwolone umieszczanie nowego akapitu wewnątrz znacznika ins/del, który już w akapicie się znajduje.

Przykład (działanie):
ins jest tutaj elementem blokowym:
<ins datetime="2006-07-22T13:30+02:00" cite="http://example.org/art">
	<p>Teraz działa lepiej!</p>
</ins>
<p>Źródło: <cite><a href="http://example.org/art">http://example.org/art</a></cite></p>

a del - liniowym:

<p><del>zarzułć</del></p>

Indeks górny i dolny - sup, sub

Gdy chcemy zaznaczyć komuś, że jesteśmy skołowani do kwadratu, w mailu napisalibyśmy skołowany^2. Ale skoro HTML, to dla idei trzeba pisać masę dodatkowych literek, bo tego wymaga partia miłośników znaczników. Dlatego mamy znaczniki indeksu górnego i dolnego.

sub jest znacznikiem indeksu dolnego, i pomoże nam zapisać Ładną Cząsteczkę. sup określa w tym przypadku, jak można się domyślać, indeks górny, który posłuży nam do zapisania naszego skołowacenia.

Kod (działanie):
Indeks górny:
skołowany<sup>2</sup>
Indeks dolny:
HClO<sub>4</sub>

Notatka: Nie powinno się stosować razem z tekstem o stałej szerokości. pre i tt odpadają.

Słonie na prawo, myszy na lewo, czyli big i small

Eksponowaniem rozmiarów różnorakiego tekstu zajmują się znaczniki big oraz small. Do poprawek kosmetycznych i ogólnego mejkapu naszej strony się nadaje, ale należy pamiętać, że nie są niczym innym, jak tylko dekoracjami.

Przykład działania (efekt):
<big>słoń</big> i <small>myszka</small>

Notatka: Podobnie jak w przypadku indeksów, nie należy używać tych znaczników tam, gdzie zastosowano stały rozmiar czcionki.

Stronę wykonał... address

address to ciekawy znacznik. Jego opisy w różnych mądrych źródłach różnią się od siebie, tak więc posłużę się tu bezpośrednio specyfikacją języka HTML.

Element address może zostać wykorzystany, aby zapewnić informacje o kontakcie z autorami całego dokumentu lub znaczącej jego części (przykładowo, formularza).

Źródło: HTML 4.01 Specification: The global structure of an HTML document: The ADDRESS element.

Jak widać, dzięki temu znacznikowi możemy się lansować. Koniecznie umieśćmy go we wszystkich dokumentach napisanych przez nas. Jak wiadomo, dobra promocja jest kluczowa w biznesie.

Przykład (działanie):
<address>
	<a href="http://kowalski.pl/">Jan Kowalski</a>,
	a także grupa pl.misc.aczkolwiek.
</address>

Notatka: Choć address jest znacznikiem blokowym, nie może zawierać wewnątrz innych znaczników blokowych. Ładne podzielenie informacji kontaktowych na listę, lub paragrafy odpada.

Zakończenie

Tak jest, zostały już opisane właściwie wszystkie ważniejsze znaczniki, które nadają się do edycji tekstu. Poznaliśmy w dużej mierze semantykę HTMLa, która, gdyby wszędzie obecna, mogłaby ulepszyć Internet. Żeby nie zabrzmiało to fanatycznie, podam konkretne przykłady - raj dla wyszukiwarek o niebo inteligentniejszych od Google oraz dostępność stron, za którą wielu ludzi chętnie podziękuje.

Wypada podać źródła, z których korzystałem. A więc: Specyfikacja HTML 4.01, Tommy Olsson - Zapomniane znaczniki, przetłumaczona przez Łukasza Grabunia, opis znaczników autorstwa Macieja Łebkowskiego, który także wspierał się na dokumencie Łukasza, oraz opisie znaczników HTML na w3schools.com.

Tym razem nie będzie własnego testu, bo nie chce mi się go robić, poza tym nie mam ręki do pisania ładnych egzemplarzy. Za to polecam zastanowienie się nad zadaniami na już wspomnianej stronie Macieja o semantyce. Nie dość, że same zadania rozwijają, to można przejrzeć także rozwiązania innych i wysnuć odpowiednie wnioski.

Ze swojej strony proszę o jakieś pomysły na następne artykuły, bo taki artykuł raz na pewien czas to przyjemna zabawa, organizacja i przypomnienie własnych wiadomości, a socjalistyczna myśl, że może się to ogółowi przydać, to odpowiednia nagroda dla piszącego. Najlepiej mailem, bo wtedy będę mógł wygodnie posegregować te wiadomości.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

libAlpha - test HTML

Bibloteka libAlpha to nowa, wspaniała droga uzyskania całkowicie konfigurowalnej obsługi przezroczystości na Twoim pulpicie. Dzięki najnowszym rozwiązaniom opracowanym w naszych laboratoriach, Twój pulpit może być bliższy niż przedtem.

Składa się z trzech modułów: TransparentBG, odpowiadającego za przezroczyste pośredniczenie pomiędzy sterownikiem graficznym a systemowym serwerem graficznym; ActiveLayer, moduł odpowiadający za przetwarzanie warstwowe, oraz CoreEN, silnik obliczający właściwy kolor pojedynczego piksela.

Poszukiwanie idealnego rozwiązania pozwoliło na opracowanie systemu, które jest całkowiecie przezroczyste dla użytkownika, szybkie i zajmujące mało pamięci oraz wygodne w konfiguracji dla administratorów.

Przykładowy plik konfiguracyjny znajduje się tutaj.

Po ręcznym włączeniu, powinien pojawić się komunikat: libAlpha system initialized. Od tego momentu wszystko powinno uruchamiać się automatycznie ze startem systemu.

Na części kart graficznych może być problem z automatycznym ustawianiem trybu wyświetlania - należy zmienną graph_vis_type zmienić na odpowiadającą wartość z tabelki podanej na stronie projektu.

Korzystając z powyższego materiału, będąc szczęśliwym użytkownikiem tejże biblioteki, napisz krótki artykuł o instalacji i korzyściach płynących z niej. Można zrobić to na wiele sposobów; nie martw się, jeśli wykorzystasz tylko część znaczników. Oczywiście, istnieje także możliwość użycia wszystkich, o których była mowa poprzednio.

Przykłady do zachowania dla siebie - jeśli koniecznie chcesz, bym go sprawdził, wyślij kod w załączniku na maila. Nie ma sensu wypisywać rozwiązań w komentarzach.

Miłego rozwiązywania łamigłówki.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

O znacznikach html dla trzykropczastych, drugie

Krótkim wstępem - po pierwszym wpisie o HTMLu, wiemy już, jak używać abrewiacji, cytatów, emfazy, dekoracji i definicji. Dziś, po odkryciu encji zajmiemy się dalszym poznawaniem znaczników.

Spis treści

  1. Encje
  2. Udekoruj swoją czcionkę stałą szerokością - pre, tt
  3. Bądź mroczny i pisz kod; code, samp, kbd
  4. Tutaj wpisz adres - var
  5. Listy - ul, ol, li, oraz dl, dt, dd

Encje

W języku HTML, encja to skrót, najczęściej ułatwiający wpisanie znaku, którego nie da się wybrać z domyślnie ustawionej klawiatury - ot, wielokropek …, oznaczony jako &hellip; to dobra ilustracja.

Istnieje jeszcze jeden powód - specyfikacja HTML definiuje nawiasy trójkątne jako początki i końce znaczników. Jak więc zapisać same nawiasy? I tutaj encje przychodzą z pomocą - nawias otwierający < daje nam &lt;, a zamykający > &gt;. Jak widać, wszystkie encje zaczynają się od znaku &, a kończą średnikiem. Zaszła więc potrzeba zdefiniowania jeszcze jednej encji dla &: zapisuje się ją za pomocą &amp;.

Jeśli zaś przyjdzie nam umieszczać cudzysłowy wewnątrz atrybutów jakiegoś znacznika - twórcy na talerzu umieścili &quot;.

Inne przydatne encje to:

  • cudzysłowia drukarskie - &bdquo; oraz &ldquo; i &rdquo; („ oraz “ i ”);
  • cudzysłowia drukarskie (używane do zaznaczania cytatów wewnątrz cytowanego tekstu - często znajdowane chociażby w Biblii) - &laquo; oraz &raquo; (« oraz »);
  • znaki pauzy - &ndash; i &mdash; (– i —). Wielkość pauzy jest równa wielkości odpowiadającej litery (n lub m).

Już niedługo w zapisie kodu pojawi nam się &lt; i &gt;. Bądźmy czujni!

Udekoruj swoją czcionkę stałą szerokością - pre, tt

Motywy dekoracyjne przewijają się w HTMLu często, widać twórcy języka mieli słabość do sztuki secesyjnej. pre oraz tt to kolejne znaczniki, które tak naprawdę nic nie znaczą i służą jedynie wizualizacji. tt jest liniowy, a pre blokowy. Nie mówią one nic o swojej zawartości - jedyną informacja, którą przekazują, jest prośba do graficznej przeglądarki, by wyświetliła ich zawartość stałą czcionką (z zachowaniem wszelkich odstępów, przełamań linii, tabulacji i innych zaliczanych do białych znaków - #).

Stwarza to różne możliwości, szczególnie dla znacznika pre, który nie musi zawierać się wewnątrz danego akapitu. Z całą pewnością możemy umieścić tam kod (korzystając ze znaczników, których opis znajduje się poniżej), tekst piosenki, czy też obrazek ASCII.

A czego nie możemy wewnątrz pre umieszczać? Zwykłych obrazków oraz znaczników sup, sub, big oraz small (poznamy je w następnej części), a także object, który służy do osadzania innych typów danych - np. apletów java wewnątrz kodu (często bywają na nich oparte czaty na większych portalach internetowych). Nie możemy również umieszczać innych elementów blokowych.

Między tt a b, czy i można postawić znak równości - żaden znacznik nie może znaleźć się wewnątrz.

Przykład (działanie):
Potwora z Lochy z Nessie (Joan G. Stark).
<pre>
                          _   _       _a_a
              _   _     _{.`=`.}_    {/ ''\_
        _    {.`'`.}   {.'  _  '.}  {|  ._oo)
       { \  {/ .-. \} {/  .' '.  \} {/  |  
~jgs^~`~^~`~^~`~^~`~^~^~`^~^~`^~^~^~^~^~^~`^~~`
</pre>

Bądź mroczny i pisz kod; code, samp, kbd

Zacni ludzie, którzy zbudowali Internet, potrzebowali sposobu na publikowanie swoich dokumentów w sieci dla innych zacnych ludzi, którzy mieli go rozwijać. Gdy wprowadzono ogólnie pojęte WWW, od razu zaistniała potrzeba, by rozprzestrzeniać kod różnego rodzaju za pomocą nowego medium. Dzięki temu powstały odpowiednie znaczniki w HTMLu.

code deklaruje literki zawarte w nim, jako kod programistyczny. Czy to HTML, czy jakiś egzotyczny język programowania, wszystkie kawałki kodu należy umieszczać wewnątrz tego znacznika.

samp i kbd będą się często ze sobą przeplatać - choć nie zawsze. Pierwszy z nich określa wszystko to, co wypluł komputer w reakcji na nasze działania. Drugi, analogicznie, wszystkie dane, które do niego wprowadziliśmy za pomocą klawiatury.

Przykłady (działanie):
Dziwny kod:
<code>kod.dziwnosc = true;</code>
Oto znacznik:
<code>p</code> służy do opisania akapitu.
Zapisany skrót klawiaturowy:
Nową kartę w Firefoksie i Operze 9 otwieramy, wciskając <kbd>Ctrl+T</kbd>.
Przykładowe polecenie z konsoli Windows (obrazek):
<pre>F:\&gt;<kbd>dir /D</kbd>
<samp> Wolumin w stacji F nie ma etykiety.
 Numer seryjny woluminu: 385A-6F1F

 Katalog: F:\

[WINNT]                  [Program Files]          [Inferno]
[Documents and Settings] [MinGW]
               0 plik(ów)               0 bajtów
               5 katalog(ów)     809 680 896 bajtów wolnych</samp>
F:\&gt;</pre>

Tutaj wpisz adres - var

Znacznik var, jak wiele osób mogłoby sądzić, nie określa zmiennych w programie komputerowym. Jego zastosowanie jest diametralnie inne. Przykładowo, przyda się w dokumencie pokazującym, jak powinnyśmy wypełnić furmularz PIT. Wtedy nasz znacznik powinien otaczać wszystkie dane, które powinniśmy zmienić, aby prawidłowo wypełnić formularz.

Przykład (działanie):
<pre>Konieczne jest wypełnienie poszczególnych pól:
Adres: <var>tu wpisz aktualny adres</var>
PESEL: <var>podaj swój PESEL</var></pre>

Listy - ul, ol, li, oraz dl, dt, dd

Pierwsze dwie - ul i ol to lista nieuporządkowana i uporządkowana. Domyślny ich wygląd jest zależny od przeglądarki - najczęściej jednak ul jest wykropkowana, a elementy ol zaczynają się od kolejnych numerów. Znacznik li służy do oznaczania poszczególnych elementów listy.

Przykład (działanie):
<ul>
	<li>element listy</li>
	<li>elemeny listy</li>
</ul>

Trochę dziwniejszą rzeczą są listy definicji, które mogą nam się skojarzyć z wcześniej poruszanym znacznikiem definicji. Działają na ten sam sposób, jednak są bardzo przydatne w definiowaniu większej ilości rzeczy.

Znacznik dl wskazuje, że wewnątrz niego znajduje się lista definicji. Pojedynczą definicję opisuje się przy użyciu dt - pojęcia, oraz dd - opisu.

Możliwa jest sytuacja, gdzie kilka pojęć będzie pasować do jednego, lub kilku opisów, i na odwrót. Wtedy stosujemy następującą notację: poszczególne pojęcia zapisujemy kolejno, jedno pod drugim, a pod nimi umieszczamy opisy w ten sam sposób.

Przykład (działanie):
Dwa pojęcia - jeden opis.
<dl>
	<dt>Czemu niebo jest niebieskie?</dt>
	<dt>Niebo nie jest czarne, czemu?</dt>
	<dd>Powietrze rozprasza padające światło...
		[wzory]
		[więcej wzorów]
		... jak widać.
	</dd>
</dl>
Pojęcie, opis, inne pojęcie, inny opis.
<dl>
	<dt>Krzesło</dt>
	<dd>Służy do siedzenia.</dd>
	<dt>Stół</dt>
	<dd>Zazwyczaj do siedzenia nie służy.</dd>
</dl>

Notatka: Elementy listy li, dd mogą zawierać zarówno elementy liniowe, jak i blokowe. Element dt tylko liniowe.

Notatka: Wewnątrz ul, ol, oraz dl nie można umieszczać niczego poza odpowiadającymi im znacznikami elementów listy.

Już można przestać myśleć ;)

Właśnie udało się nam przedrzeć do końca drugiej części tegoż małego poradnika. Tak więc proponuję odpocząć nieco od tego całego HTMLa, a za jakiś czas, z odświeżonym umysłem, wrócić z powrotem do artykułu - przemęczanie się i ślęczenie nad jednym zagadnieniem po pewnym czasie staje się bezproduktywne.

Możliwe, iż niedługo pojawi się mały teścik z pierwszej i drugiej części. A potem - następny minirozdział, tym razem o znacznikach pogrubiających, zmniejszających, kasujących i wstawiających.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Internet Explorer i kursywa

Dotyczy IE 6 - nie wiem, jak z innymi.

Jeśli kiedyś zdarzy się, że nie wiadomo z jakiego powodu pojawi się poziomy pasek przewijania (z możliwością przewinięcia o nie więcej, niż kilka pikseli), to może oznaczać, że słowo napisane kursywą znajduje się przy prawej krawędzi elementu, w którego obszarze powinno się znajdować.

Sposób obliczania rozmiarów pochylonej czcionki jest niekompatybilny z innym algorytmem, znajdującym się w dalszej części programu, co prowadzi do sytuacji, gdzie dane słowo zostanie uznane, jakoby nie znajdowało się w obszarze rodzica. Spowoduje to rozszerzenie rodzica o kilka pikseli, a w konsekwencji pojawienie się dolnego paska przewijania. Nadanie elementowi marginesu, czy objęcie go innym nie daje spodziewanych rezultatów - pierwszy raz zauważyłem ten błąd na moim blogu, gdzie jest i jedno, i drugie.

Przykład znajduje się tutaj. Wystarczy zacząć zmieniać szerokość okna - zaobserwować będzie można pojawianie się i znikanie poziomego paska przewijania.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

O znacznikach HTML dla trzykropczastych, pierwsze

Między innymi poprawkami, którymi raczy nas JoggerPL Team, został wprowadzony wodotrysk na stronie dodawania wpisu panelu administracyjnego. I wprowadził zamieszanie, bo nagle okazało się, że zawiera różne mniej znane znaczniki. Trzykropka podjęła się wybadania działania nieznanego i doznała szoku zauważywszy, że to wszystko i tak wygląda na jedno kopyto. Dlatego właśnie podjąłem się rozwiania wątpliwości i wyjaśnienia różnic pomiędzy poszczególnymi znacznikami.

Nieniejszy cykl dedykowany jest osobom, które wiedzą już, jak zapisać akapit i linka, ew. wstawić obrazek.

Spis treści

  1. O b, i, u, strong oraz em
  2. Zacytuj mnie: blockquote i q, a także cite
  3. Definicja, czyli dfn
  4. Abrewiacje i akronimy - abbr, acronym

O b, i, u, strong oraz em

Choć podobnie wyglądają, ich znaczenie różni się wielce. I tak, b, i oraz u to tylko dekoracje, a strong i em są didaskaliami, mówiącymi, aby aktor wykrzyczał (strong), czy też głośno powiedział (em) dane słowa. Nie bez powodu użyłem tu takiego porównania - dla przeglądarek czytających dane teksty (przykładowo niewidzącym użytkownikom), strong i em rzeczywiście spełniają tą rolę.

Przykład użycia (działanie):
Chcemy, aby dalsza część wypowiedzi była głośna:
Jestem tutaj, <strong>słyszysz mnie</strong>?
Ale zaznaczenie aktualizacji ma tylko wyglądać grubiej:
<b>Aktualizacja</b>: poprawiłem coś.

Notatka: ogranizacja, która tworzy specyfikację HTML, obecnie nie zaleca stosowania znacznika u. Co prawda, dla zwykłych śmiertelników niewiele to znaczy, ale jeśli za sto lat przypadnie obowiązkowa migracja na nowszą wersję języka, to zawsze będzie mniej do poprawiania.

Zacytuj mnie: blockquote i q, a także cite

Znaczniki q i blockquote mają za zadanie przetrzymywanie cytatów. Czemu więc dwa, a nie jeden? q zawera krótki cytat - zazwyczaj jedno, lub kilka zdań. Można się domyśleć, że w blockquote da się zawrzeć i dwudziestostronicowy referat. Dlatego q jest elementem liniowym, a blockquote blokowym.

Element liniowy to element, który najczęściej znajduje się wewnątrz jakiegoś akapitu. Element blokowy to taki, który może zawierać akapity. Dla przypomnienia - akapit zaznaczamy znacznikiem p.

Oba te znaczniki powinny posiadać atrybut cite, zawierający URL (upraszczając: odnośnik) do źródła. Jeśli cytujemy wypowiedzi Tacyta, nie musimy go linkować. :)

W takim wypadku przydaje się znacznik cite, w którym umieszczamy autora cytatu, czy np. nazwę książki, w której się ten cytat znalazł. Oczywiście, nie będzie grzechem, jeśli, cytując jakąś stronę WWW umieścimy w nim URL cytatu w formie klikalnego linka, stosując znacznik a.

Przykłady (działanie):
Cytat z http://przykladowo.pl/artykul:
<blockquote cite="http://przykladowo.pl/artykul" >
	<p> akapit 1</p>
	<p> akapit 2</p>
</blockquote>
<p>Źródło: 
	<cite>
		<a href="http://przykladowo.pl/artykul" >
			Artykuł na przykladowo.pl 
		</a>
	</cite>
</p>
Cytat z Tacyta:
<p>
	<q>Przy największym państwa nierządzie najliczniejsze były prawa.</q>
	<cite>Tacyt, Roczniki, III, 27</cite>
</p>

Definicja, czyli dfn

Znacznik definicji dfn bardzo prosto zrozumieć - otaczamy nim słówko, którego definicja znajduje się gdzieś blisko.

Choć nie ma go na panelu dodawania wpisu, warto o nim wiedzieć, gdyż już niedługo przyda się, kiedy będziemy poznawać listę definicji.

Przykład (działanie):
<dfn>Woda</dfn> to związek wodoru z tlenem.

Abrewiacje i akronimy - abbr, acronym

Znaczniki abbr i acronym służą do oznaczania abrewiacji oraz akronimu. Jak można zauważyć, czytając słownikowe definicje, skrót dr jest tylko abrewiacją, a PKB jest i akronimem i abrewiacją. Określa to również możliwości stosowania obu znaczników w HTMLu.

Przykład użycia (działanie):
<abbr title="profesor" >prof.</abbr>
<acronym title="produkt narodowy brutto" >PNB</acronym>

Notatka: Znacznik abbr nie jest wyświetlany w przeglądarce Internet Explorer 6 i starszych.

Notatka: Znacznik acronym zostanie całkowicie zastąpiony przez abbr w przyszłych wersjach HTML.

Zakończenie

Co za dużo, to niezdrowo - zasada ta tyczy się także i poznawania nowego języka. Dlatego nowe doświadczenia należy stopniowo podawać, najlepiej lekko schłodzone. Po przeczytaniu tej części mamy już solidne podstawy do pisania tekstów w HTMLu. Oczywiście - to nie wszystko. Z drugiej strony, nawet z tą wiedzą da się zaskoczyć niejednego łebmajstra, co to majstruje i majstruje strony w swoim FrontPage'u.

W następnym odcinku - zaawansowana edycja tekstu oraz listy.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Takowy layout

Gdy zajrzałem któregoś dnia na stronę projektu Django, spodobał mi się tamtejszy layout, szczególnie pomysł z podziałem strony na trzy części i dolną jego częścią, gdzie tła tych trzech części wystają jedno spod drugiego.

Przez pewien czas chodziło mi coś takiego po głowie, tylko w nieco jaśniejszej tonacji i z małymi modyfikacjami. Następnie, gdy wymyśliłem nazwę, zrozumiałem, że ten layout będzie parodią typowej aplikacji Web 2.0.

Wreszcie znalazłem czas na eksperymentowanie z pomysłami kłębiącymi się w mojej głowie. I oto, co wyklikałem.

Foor. :)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

XFN i CSS

Dzięki możliwościom CSS 2.1 można uzyskać bardzo duże wsparcie (oraz ciekawe rezultaty wizualne) dla XFN (strona projektu). Postanowiłem się tym zająć, czego efekty - na razie dość prymitywne - widać np. w menu Czytani.

Jednak bez legendy nawet najlepsza mapa nie zostanie odczytana przez wszystkich. Dlatego też zamieszczam tu krótki opis, co i w jaki sposób oznaczyłem. Będę starał się uaktualniać tą notkę na bieżąco w miarę postępu moich prac nad szablonem.

Specyfikacja.

met
contact
friend
muse
sweetheart

Komentując - kombinuję z moim szablonem, a z drugiej strony nie chce mi się nawet zmienić antypikseli. ;]

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
Na górę
Reklamy Google