Michał Moroz

Abecadło smoczątka, dziennik niecodzienny

Welcome IE7/Linux

IE7/Linux

Instalacja

Stało się. Doczekaliśmy się wersji 2.5beta5 instalatora ies4linux, w której to istnieje możliwość instalacji IE7 na własnym Linuksie. Jest to już czwarta wersja IE (poprzednie to 5.01, 5.5, 6.0) wspierana poprzez program. Poprawiam się - właśnie zauważyłem, że potrafi on zainstalować wersje 1.0, 1.5 i 2.0. Jak dobrze to robi, tego nie wiem. Nie miałem nigdy okazji instalować tych wersji przeglądarki.

Jak zwykle, instalacja jest bardzo wygodna, mimo iż z jakiegoś powodu nie chciało wystartować gui. Można szybko naprawić to, uruchamiając program z flagą --no-gui. Na dodatek tak jest szybciej.

Postanowiłem przebudować wszystkie używane przeze mnie wersje przeglądarek, począwszy od 5.01. Posłużyłem się takim oto poleceniem:

$ ./ies4linux --no-gui --install-ie5 --install-ie55 --beta-install-ie7

Po chwili mogłem cieszyć się funkcjonalnymi przeglądarkami.

Wrażenia z IE7

Nie ma RSS, ani kart, tak uslinie reklamowanych przez Microsoft. Zdziwiło mnie to za pierwszym razem, uznałem, że program się pomylił gdzieś podczas instalacji. Jednak silnik IE7 działa inaczej niż silnik IE6 (przykład). Na dodatek test na gemal.dk wskazuje na to, że przeglądarka identyfikuje się jako IE7. Wobec takiej argumentacji uznałem, że wszystko jest w porządku. Tak, czy inaczej, jako www-pisarz nie będę potrzebował takich dodatków, ważne dla mnie jest to, że przeglądarka działa. ;)

Czego jeszcze brakuje? Obsługi Flash, dostępnej w poprzednich wersjach. Wszakże to beta, wszystko jeszcze przed nami.

Powodzenia w instalacji własnych wersji IE7 na Linuksach!

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Jedyny, prawdziwy Firefox

Oto prawdziwy lis ognisty. Jest tak słodki, że developerzy Mozilli powinni bez zastanowienia uczynić go swą maskotką. Stare, ale nie mogłem nie zapostować. Ten zwierzak jest śliczny.

The real Firefox
Via Things that make you go aahh - The 'real' Firefox.
Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Internet Explorer i kursywa

Dotyczy IE 6 - nie wiem, jak z innymi.

Jeśli kiedyś zdarzy się, że nie wiadomo z jakiego powodu pojawi się poziomy pasek przewijania (z możliwością przewinięcia o nie więcej, niż kilka pikseli), to może oznaczać, że słowo napisane kursywą znajduje się przy prawej krawędzi elementu, w którego obszarze powinno się znajdować.

Sposób obliczania rozmiarów pochylonej czcionki jest niekompatybilny z innym algorytmem, znajdującym się w dalszej części programu, co prowadzi do sytuacji, gdzie dane słowo zostanie uznane, jakoby nie znajdowało się w obszarze rodzica. Spowoduje to rozszerzenie rodzica o kilka pikseli, a w konsekwencji pojawienie się dolnego paska przewijania. Nadanie elementowi marginesu, czy objęcie go innym nie daje spodziewanych rezultatów - pierwszy raz zauważyłem ten błąd na moim blogu, gdzie jest i jedno, i drugie.

Przykład znajduje się tutaj. Wystarczy zacząć zmieniać szerokość okna - zaobserwować będzie można pojawianie się i znikanie poziomego paska przewijania.

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Ubuntu i Opera

Dałem szansę Ubuntu, szukając prostej dystrybucji z Gnome na pokładzie.

Natknąłem się na problem z Operą. Pakiet rozprowadzany przez panów z opera.com wymaga xlibs, którego nie ma w najnowszej wersji Ubuntu 6.06, Dapper Drake.

Za pomocą narzędzia equivs-build przygotowałem metapakiet, dzięki któremu możemy obejść spełnianie zależności dla Opery.

Po jego instalacji tylko wystarczy wydać polecenie sudo aptitude install libqt3-mt, ściągnąć pakiet z Operą (w wypadku problemów ze ściąganiem za pomocą Firefoksa, należy przekleić link do konsoli i użyć wgeta), a na koniec pozostaje wykonanie polecenia dpkg (sudo dpkg -i opera*.deb).

Kiedy zastanawiałem się, czemu Firefox nie chce ściągnąć pakietu z Operą, przyjrzałem się dobrze linkowi. I cóż ujrzałem? http://www.opera.com/...nothanks=yes&sub=marine. Słodkie. :)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

Opera

Wydaje się jeszcze szybsza od K-Meleona.

Robiąc aktualny szablon, musiałem skorzystać z niej, aby nie powtórzyć błędów z przeszłości, gdzie niby dobrze zrobiony kod był wadliwie wyświetlany.

Kiedyś już zaglądałem do jednej z wcześniejszych wersji. I nie spodobała mi się - nie wiedziałem, jak się odnaleźć w gąszczu paneli, dlatego po sprawdzeniu wszystkiego, powróciłem do prymitywnie prostego Firefoksa (albo jeszcze Mozilli Suite, już nie pamiętam).

Tym razem zaskoczenie, i to pozytywne. Okazało się, że wita mnie standardowe okienko zawierające chyba jeszcze mniej informacji niż sam Firefox. Oczywiście wszystkie panele można włączyć z powrotem - w domyślnej instalacji są jednak schowane, co wpływa na przejrzystość.

Co otrzymujemy? Klient maila i news, z których prawdę mówiąc jeszcze nie korzystałem, wygodne korzystanie z feedów - nawet wygodniejsze niż w Firefoksie i bez porównania dla xulowego czytnika w K-Meleonie. Notes, do którego można łatwo wklejać tekst. Także tryb Ctrl+Esc, dzięki któremu nikt nie zabierze naszych ulubionych skrótów klawiaturowych.

Przechowywanie sesji, czy powracanie do ostatnio otwartej zakładki (akurat tej funkcjonalności nie posiada Firefox, a K-Meleon tak) znakomicie wpływa na user experience. Mimo, że nieco ciężko się przestawić w drugim przypadku. Tak samo skróty klawiaturowe. W większości przypadków jest podobnie, ale przykładowo Ctrl+T dodaje stronę do zakładek, a nie tworzy nowy panel! Tym zajmuje się Ctrl+N, które to we wspomnianych wcześniej przeglądarkach tworzy nowe okno. Także nieco inna nawigacja - tu dodano Ctrl, tam zamieniono Shift z Altem, a do zamknięcia wszystkich paneli poza aktualnym, należy użyć czterech palców (Shift+Ctrl+Alt+W).

Za to rozwiązanie, gdzie '1' oznacza poprzednią, a '2' następną zakładkę, jest genialne w swojej prostocie.

Do renderowania mam jednak mieszane uczucia. Mimo, że wydaje się nieco szybsze nawet od K-Meleona, czasami ciężko jest zamknąć panel podczas ładowania strony, a kiedy się długo ładuje - ma wiele grafik, czy ktoś Ci zapycha łącze - bywa to dość nieprzyjemne.

Inna sprawa, że na moim laptopie Opera znacznie lepiej nadaje się do oglądania mang. Mogę praktycznie bez zająknięcia załadować cały rozdział (różnie, koło 30-40 stron w średniej rozdzielczości 800x1400) do paneli, a wydajność niewiele się zmniejszy. Dla porównania IrfanView (który nie ma paneli) potrzebuje strasznie dużo czasu, aby przesunąć go w dół za pomocą PageDown, a scrollowanie nie wchodzi w grę.

I defaultowo ładnie wygląda. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane

K-Meleon

K-Meleon, oparty na silniku Gecko, jest o wiele lepszą od Firefoksa, przeglądarką dla starszych konfiguracji z systemem Windows na pokładzie. Prosty test wykazał wydajność renderowania zbliżoną do Internet Explorera. Jest to oczywiście wielki plus K-Meleona, nie będącego bezpośrednio zintegrowanego z systemem.

Jak wygląda interfejs? Jest dość prosty, nieco skromniejszy niż Firefox, a funkcjonalnością przypomina mi bardziej starą Mozillę. Jedna rzecz dziwi - domyślna konfiguracja pozostawia nas z niezbyt wygodnym przyciskiem "Szukaj". Mianowicie, zamiast używać tekstu wpisanego w pasek adresu (jak to było w Mozilli) wyświetla okienko dialogowe budzące skojarzenia z JavaScriptowym prompt();. Czyżby to tylko skryptozakładka?

Dodatki typu Run as New Layer i Run as Background Layer oraz powrót do ostatnio aktywnej warstwy (Layer) przy zamknięciu aktywnej są bardzo przyjemne. I, oczywiście widać duży skok w szybkości otwierania.

W konfigurację jeszcze nie zaglądałem.

Dalszą propagandę przeglądarki pozostawiam Dziennikowi Internautów. ;)

Zobacz komentarze Trackback dodajdo.com Zobacz pełne metadane
Na górę
Reklamy Google